W Ozorkowie przybywa bezdomnych. Można ich zobaczyć na reprezentacyjnej ulicy miasta. Nie ukrywają, że w ciągu dnia ich ulubionym miejscem są aleje przy ul. Wyszyńskiego. W nocy szukają bezpiecznego schronienia, ale z reguły ich sen nie jest spokojny.
– Coraz częściej trafia się na złych ludzi – żali się jeden z bezdomnych, zwany w Ozorkowie "warszawiakiem". i Ostatnio, gdy spałem w jednym z pustostanów, zostałem skopany przez grupę wyrostków. Śpię również na klatkach schodowych, z których też jestem często przeganiany. Zdarzało się, że nocowałem w śmietniku.
Przy reprezentacyjnej arterii miasta spotkaliśmy się również z "Mikołajem". Pseudonim jest mylący, bowiem to kobieta.
– Wołają tak na mnie z powodu mojego nazwiska – mówi bezdomna. – Uciekłam z domu od ojca, który mnie gwałcił. Nie mogłam tego wytrzymać. Jestem wrakiem życiowym i nie mam już nadziei na normalne życie.
Grzegorz, kolejny bezdomny, także nie widzi już dla siebie perspektyw. – Staram się nie myśleć o moim życiu. Kiedyś miałem dom, ale straciłem go przez alkohol. Widok leżących na ławkach bezdomnych odstrasza.
Ozorkowianie, którzy nie mogą po godzić się z takimi obrazkami, pytają, co robi policja i straż miejska. Odpowiedzialni za utrzymywanie porządku wmieście odpowiadają, że robią co mogą. Jednak bezdomnych wciąż przybywa. Gdy tylko warunki atmosferyczne na to pozwalają, opuszczają masowo ośrodki, w których obowiązuje zakaz picia alkoholu.
TEKST: (STOP)
W internecie można znaleźć kilka filmików wyśmiewający bezdomnych i nałogowych alkoholików z Ozorkowa.

reprezentacyjna?? May taką…?? Chyba główna… ale to nie istotne, ale fakt faktem dąło się zauzważyć że liczba bezdomnych osób niestety wzrosła… być może to kwestia cieplejszej pogody że wychodzą na zewnętrz i tym samym są bardziej widoczni…. co mnie najbardziej dziwi niektórzy w ogóle nie chcą pomocy….
nie no .hmm kolks cuchnie na kilometr to co ja mam sie dusic w domu pozwalajac mu spac na klatce ? wstaje ubieram spodnie i go wywalam na dwor nie moja wina ze sobie zycie zmarnowal
dokladnie. leja w komurkach i sie dziwia ze ludzie ich przeganiaja. mogli wczesniej pomyslec do kad zmierzaja. 2 sprawa ze mozna byc biednym i bezdomnym ale mozna nie byc alkoholikiem i miec troche kultury
Jest w Ozorkowie MARKOT, oni mogą tam pójść, ale często nie chcą bo tam obowiązuje bezwzględna abstynencja alkoholowa, a oni bez winka do śniadania żyć nie chcą !!! No i popracować troszkę trzeba, a oni z pracowitości nie słyną !!!
Chciałem zauważyć kilka rzczy:1)nie przybywa tylko maleje, bo przez ostatnie 2 lata zmarło kilku bezdomnych, na dobrą sprawę zostały 3 osoby, 2) urzęd miasta ich totalnie olewa, bo były wysyłane kilkakrotnie do nich pisma od dzielnicowego i zero reakcji, 3) zgadzam się z w/w niektórzy z nich sami są temu winni, bo poprostu trzeba przestać pić i pomoc by się dla nich znalazła.
To ja wystąpię w obronie ludzi bezdomnych.
Ludzi których widzicie na ławkach to przeważnie alkoholicy, ale jest wiele osób którzy nie są alkoholikami i mieszkają w wyżej wymienionym MARKOT-cie.
[quote]To ja wystąpię w obronie ludzi bezdomnych.
Ludzi których widzicie na ławkach to przeważnie alkoholicy, ale jest wiele osób którzy nie są alkoholikami i mieszkają w wyżej wymienionym MARKOT-cie.[/quote]
zgodze się, ale pragnę zauważyć że nie odróżniasz 2 rzeczy, o tych ludziach nie ma tu słowa, komentarze wskazują jednoznacznie że chodzi ludzi którzy nie są w markocie itp