Reklama

Od kilku tygodni na trasie tramwajowej linii można zobaczyć dotąd niespotykany wagon. To niemiecki skład typu GT8 (numer taborowy 203), który przyjechał do zajezdni Helenówek z Freiburga. Choć GT8 liczy sobie 35 lat (a więc o 2 lata więcej od obecnie eksploatowanych wozów typu 803N z 1973 roku, wyprodukowanych w Chorzowie), jest bardziej zaawansowany technologiczne. Zapatrzony między innymi w: elektroniczne sterowanie z dżojstika (poprawiające komfort pracy prowadzącego), układ dwustopniowego odsprężynowania nadwozia od podłoża (zapewniający spokojniejszą jazdę), przetwornicę statyczną (o większej bezawaryjności od głośnych przetwornic wirujących) i zestaw piasecznic (pomagających wyprowadzić skład z poślizgu).

Choć w Łodzi tramwaj jest od końca marca, za dnia na odcinku podmiejskim mogliśmy zobaczyć go dopiero 8 czerwca – w dniu oficjalnej premiery.

Wczoraj 32-metrowy, 3-członowy skład, którego pudła oparte są na 4 wózkach jezdnych, przewiózł pierwszych pasażerów. z zajezdni Helenówek do krańcówki przy ulicy Cegielnianej, zorganizowana przez stowarzyszenie Klub Miłośników Starych Tramwajów w porozumieniu z Międzygminną Komunikacją Tramwajową Sp. z o.o., budziła niemałe zainteresowanie i zachwyt pieszych, kierowców i podróżnych na całej trasie oraz mieszkańców Ozorkowa. Wśród obserwatorów nie ma jednak absolutnej zgody, czy tak długi odpowiada architekturze naszej linii.

Udziałowcy spółki podjęli decyzję o zwiększeniu jej majątku i zakupie 4 takich pojazdów.

Adam Rembak

Reklama