Reklama
W budynku przy placu Jana Pawła II 17, w dawnej posiadłości Majewskich, w latach 20. i 30. XX wieku, nieruchomością władała rodzina Wągrowskich, która prowadziła tam restaurację i mały hotelik. W sali od podwórza nadal występowali artyści, zarówno miejscowi amatorzy, jak i większe lub mniejsze gwiazdy. W latach dwudziestych do Ozorkowa dotarła nowa muza – kino. Powstaje kino „Odeon”, najpierw z filmami niemymi, a z początkiem trzeciej dekady dźwiękowymi. Przewodnikiem w naszej wyprawie do kina będzie świadek tamtych czasów, autor pasjonujących wspomnień opublikowanych w XII tomie Zgierskich Zeszytów Regionalnych – rok 2017, Eugeniusz Bronisław Giziński, zatytułowanych „Ozorków – moje miasto rodzinne w latach 20. i 30. XX wieku”.
Oddajmy Mu głos:
Kino „Odeon” istniało w Ozorkowie już w latach 20. Mieściło się w Rynku, w prawej parterowej oficynie długiego piętrowego budynku, w którym Wągrowski miał swoją restaurację i hotelik. Obecnie w tym domu mieści się apteka zwana potocznie „apteką w Rynku”. Do kina wchodziło się z Rynku przez szeroką bramę wjazdową. W „Odeonie” wyświetlano jeden lub dwa nieme filmy dziennie, zależnie od tego, czy publika dopisywała, Sala była niewielka, może na 100 -150 osób. Filmy, jak wspomniałem, były nieme, fabuła ich była mało skomplikowana, a nieliczne dialogi w formie pisanej były wyświetlane w ozdobnych ramkach. Ponieważ zachodziła konieczność ożywienia rozgrywających się na ekranie scen, właściciel kina angażował, zazwyczaj dwuosobowy, zespół muzyczny……”
Pod koniec lat 20. dużym powodzeniem cieszył się „Pan Tadeusz” w wersji niemej. Z początkiem lat 30. w „Odeonie” wyświetlano również filmy dźwiękowe.
Jeżeli chodzi o występy teatralne i koncertowe, to były to między innymi jasełka, inny amatorski zespół wystawił „Moralność Pani Dulskiej”, a jeszcze inny specjalizował się w tematyce związanej z historią Polski.
Podczas jednego z przedstawień doszło do zdarzenia, które spowodowało likwidację kina. Mianowicie w sztuce opowiadającej o jednym z powstań przeciw zaborcom, dla spotęgowania dramaturgii aktorzy strzelali z rewolwerów. W magazynku jednego z nich przez nieuwagę pozostawiono jeden ostry nabój, który śmiertelnie ugodził siedzącego w pierwszym rzędzie widza o nazwisku Miller. Na czas śledztwa kino zamknięto, najpierw czasowo, ale kiedy śledztwo się przedłużało, właściciel zamknął je ostatecznie. (Eugeniusz Bronisław Giziński „Ozorków – moje miasto rodzinne w latach 20. i 30, XX wieku”.) Widzom pozostało konkurencyjne kino „Casino” mieszczące się u zbiegu obecnych Al. Kard. Wyszyńskiego i ul. Ogrodowej.
Jeżeli chodzi o gwiazdy, które odwiedziły Ozorków, to były to między innymi chóry Juranda i Dana, a także Orkiestra Włościańska Karola Namysłowskiego. Wspomnieć trzeba też, że w kinach odbywały się walki zapaśnicze i pokazy iluzjonistów.
Oprac.: Wiesław Kukuła Towarzystwo Przyjaciół Ozorkowa

Reklama

