bzura_herb.png
Reklama

W jednym z najciekawszych spotkań 8. kolejki 2. grupy II ligi mężczyzn UKS Karo przegrało na własnym terenie w Strzelcach Opolskich z MKS-em Bzurą Ozorków 0:3, choć w drugim secie prowadziło bardzo wysoko.

Pierwszy set rozpoczął się od wyniku 3:0 dla MKS-u. Od początku w zespole Karo nie funkcjonował blok, a pierwszy punkt zdobyli dzięki dotknięciu siatki przez przeciwnika. Przez większość seta goście utrzymywali dwupunktową przewagę. UKS kontrolowało swoją grę i utrzymywało kontakt z Bzurą; coś się jednak załamało i nagle goście odskoczyli na 5 punktów przewagi (11:6).

Strzeleccy zawodnicy bronili się, jak mogli, atak Łukasza Pudelko z prawego skrzydła dał dopiero 8. punkt, tymczasem MKS miał ich już 13. Szybka akcja z drugiej piłki Grzegorza Barciaka również nie wiele pomogła, bo na tablicy wyświetlał się wynik 16:10 dla Bzury. Przy stanie 23:14 dla gości losy tego seta były już przesądzone. Autowa zagrywka Karo dała przyjezdnym setbola, który od razu został wykorzystany. MKS wygrała pierwszego seta do 14.

 

Po tak słabym secie w zawodnikach UKS Karo nastąpiła nagła przemiana. Wyszli zmobilizowani na boisko, zaczynając partię wynikiem 4:1. As serwisowy oraz długie akcje, które mogły podobać się kibicom dały wynik 11:5 dla Karo. Wtedy trener MKS-u poprosił o pierwszy czas. Teraz to strzelczanie narzucili swój rytm gry. Wszystko zmierzało ku zwycięstwu UKS, lecz po ataku w taśmę (17:13 dla Karo) coś się zacięło. Strzelczanie kolejno tracili punkty, sporadycznie wyprowadzając skuteczny atak. Wyrównując stan seta do po 20, pokazała, że moment słabszej gry minął. 21. punkt zdobył dla Karo z drugiej piłki Grzegorz Barciak; jak się potem okazało ostatni w tym secie. Skuteczne akcje dały zwycięstwo drużynie Bzury, która objęła prowadzenie w mecze 2:0.

 

Trzeci set od początku był wyrównany. Obie drużyny grały punkt za punkt (3:3, 7:7). Po dobrym ataku Mateusza Radajewskiego UKS wyszło na prowadzenie (10:8). Zły odbiór silnego serwisu zawodnika strzeleckiej drużyny odrzucił piłkę daleko poza boisko (14:13). W drużynie Karo po raz kolejny w drugiej połowie seta coś się zacięło. Bark skutecznej obrony oraz seria błędów własnych dajły gościom prowadzenie (19:17). Pierwszy czas dla trenera Gorskiego niewiele pomógł. wiedząc, że 3 punkty za zwycięstwo w tym meczu są tak blisko, nie odpuszczała. Przy stanie 24:20 trener Karo wziął drugi czas. Pomogło to tylko chwilowo, gdyż jego zawodnicy zdobyli dwa punkty z rzędu, by ostatecznie przegrać tę odsłonę 22:25, a cały mecz w trzech setach.

 

Trener UKS Karo Radosław Gorski: Brakowało skuteczności w ataku. Popełnialiśmy dużo własnych błędów. W pierwszym secie zagrywka i przyjęcie nie istniało. Zaś w drugim secie nagle prowadziliśmy 14:9 i przestraszyliśmy się tej przewagi. Nagle coś się zacięło. W następnym meczu z Rafko Racibórz wygrać będzie trudno, bo mają zaległy mecz z Łodzią i to oni mają przewagę. My szykujemy się na play-off maksymalnie, jak umiemy i mamy nadzieję że wszystko pójdzie dobrze.

 

Karo Strzelce Opolskie – 0:3

(14:25, 21:25, 22:25)

 

Zobacz również:

Wyniki 18. kolejki oraz tabela 2. grupy II ligi mężczyzn

źródło: siatka.org, Katarzyna Doros
Reklama