Reklama
W ostatnim meczu w Ozorkowie rundy jesiennej piłkarze Bzury Ozorków wygrali 3:1. Bohaterem spotkania okazał się wychowanek Widzewa na ca codzień grający w Halowej drużynie KP Owlex Łódz Marcin Janeczko, obchodzący swoje imieniny. Strzelił dwie bramki na liste strzelców wpisał się także najlepszy strzelec drużyny majacy juz 8 bramek Łukasz Olczyk. Skład i oceny piłkarzy w skali 1:10
Fortecki 8 – Kończarek 7, Grzegorzewski 6, Podolski 6, Chmielecki 7 – Szymczak 5, Śludkowski 6, Janeczko 9, Koziak 6 – Olczyk 8, Ziemniak 7.
Zmiany:
Kałuziński 6 za Szymczaka
Banasiak 5 za Koziaka
Nie grał kontuzjowany Marcin Herski.
Reklama

Byłem na meczu ,i muszę przyznać że byłto niezły mecz BZURY . Świetny mecz M.Janeczki icałego zespołu. Brawo BZura. Tranerze jedno ale B. Kończarek gra bardzo dobrze ale gołym okiem widać że jego miejsce jest w środku pomocy. Byłem też na meczu z WARTĄ i było widać że ”KONIU” lepiej czuł się w środku pomocy. Widać to po jego podaniach są celne i zagrywane z głową.
Mój skład wygląda tak:
Bramka-FORTEK
Obrona SOLCA-HERA-MAŁY(SZYMEK)
Pomoc ZIEMNIAK(JANECZKO)-PODOL-ŚRUBA-KONIU(JANECZKO)-JEROM-
Atak OLCZYK-BANACH(TEN Z 10)(ZIEMNIAK)
Przy czym KONIU I JANECZKO powinni grać częściej a żadziej ŚRUBA lub PODOL przy całym szacunku dla ich gry i zaangażowania.
Mecz byl tak dobry, ze bylem na nim juz 3 razy.Bzura wygrala ten mecz fuksem,przeciez do przerwy bylo 0:1.Powiedzmy sobie szczerze-2 bramki padly po strzalach samobojczych.KONIU czul sie dzisiaj dobrze i zagrywal celnie glową.Cala druzyna nie miala zreszta dzis klopotow z zagrywką.SRUBA i PODOLEC nie powinni juz grac dzisiaj.
Gdyby nie Podol i Śruba którzy strzeliali zwycieśkie bramki to tego trzeciego miejsca w tabeli by nie było.
Mój skład tak bramka: Forti obrona: solca, hera, Podol, Koniu lub mały lyb szymek pomoc Ziemniak, Sruba, Janek, Koziaczek atak Glancek i Felek albo Banaś.
hihi Podol gra na for stoprzem 😀
Moj sklad jest taki:Forta-Solorz,Hera,Koka,Poda,Szkapa-Pyra,Sruba,Janka,Koza-Banana,Glana albo Koza Stara,
Albo: Fortunato-Solari,Heranandez,Podolscik,Jeremi-Potato,Danielo,Jansen.Koziacurta-Olsen,Banov.
Trainer:Slavo „Referee”W.
Kierownik:Baranov.
hihi, ale ksywka ale prawidłowe ksywki to som :-):-) Forti, Bramkarzyk, Rutek, mały, KOniu, Cichy, Sola, Podolszczak, Hera, Jerome, Szpiegu, Śruba, Janek, Ziemniaczek, Glancek, mlodszy koziaczek, Felek, Banaś, !!!!
Wytypujmy wynik mecza z Unią II Krosniewice. Ja mówie: 1-0 dla Unii.Mecz jest Unich.
3:2 dla MKP
Skierniewice a nie Krośniewice 😉
Mowie Ci,ze Krosniewice.Skierniewice grają w III lidze,zresztą wiem bo tam gralem i strzelilem nawet gola z 60-ciu metrów.
…nie ma w 4 lidze krosniewic i chyba dlugo nie bedzie wiec bz(d)ura gra z unia II skierniewice…
Tak bravo jusko gra z drugom drużynkom !
Mylicie sie,mówie wam,ze Krośniewice to Krośniewice.Jak ja gralem i szczelałem bramy dla Bzury(wtedy to była RKS Bzura) to na mecze z Unią jeździlim kolejkom wonskotorowom więc to byly Krośniewice.Raz szczeliłem brame z 7-miu metrów.
… i kiedy grales w bz(d)urze i w jakiej lidze ale z calym szacunkiem zobacz sobie tabele i przekonaj sie ze nie ma tekiego klubu jak unia krosniewice, jest krosniewiczanka krosniewice ale w A klasie:-)
Sprawdzilem na mapie i jest Unia Krośniewice i co gorsza dojezdża tam kolejka,ta sama ,którą jeździlim na mecze.Kiedys kopłem piłke i penkła na pół.To było jak gralim w Czarnocinie z Orzłem.
no niezle niezle:-)wiecej dowcipow prosze:-)
pamietam,jak ten gosc rozwalil pilke strzalem z nogi,pekla na pol,wyszla blaza i musialem przerwac mecz bo bylem wtedy sedzią,pamietam,ze wial wtedy wiatr.A w krosniewicach tez sedziowalem mecze Unii niejeden raz, a raz to nawet na linii.dwa razy bylem tez technicznym,araz stolikowym.Cztery razy dzwonil do mnie W. ale nie mialem przy sobie dyktafonu cyfrowego.Chcial mnie kupic,ale ja nie z tych,ktorych mozna kupic za 2,5 tysiaca.Chcialem 3 tys,ale nie chcial dac to mu gwizdalem pod wiatr.Jestem uczciwym sedzią.
no dalej wymyslajcie jeszcze jakies bzdury…
Bylem kiedys na weselu w Krosniewicach,to bylo w hali sportowej Unii Krosniewice – a ja bylem swiadkiem na slubie. Pannie mlodej wkrecil sie warkocz w wentylator, a pan mlody jak ratowal zone to porazil go prad i oboje spadli na tesciowa,ktora udusila sie. jak to wszystko zobaczyl tesc to padl na zawal i do tego tak nieszczesliwie,ze upadajac na ziemie udezyl dlonia w stol,na ktorym lezaly sztucce, jeden z nozy wzbil sie w powietrze i trafil swiadka ktory wnosil plonacy tort prosto w oko i wbil sie w mozg. Ten przewracajac sie plonacy tort upuscil na siostre panny mlodej ta plonela i biegala po calej sali przewracajac butelki ze spirytusem i wszyscy i wszystko zaczelo sie ostro jarac – ja mialem szczescie poniewaz krawiec uszyl mi garnitur z azbestu dlatego przezylem. Mam kasete video z tego wesela.