Władze Ozorkowa chcą przebudować skrzyżowanie ulic Kościelnej, Wyszyńskiego, Listopadowej i Starzyńskiego. Dzięki tej modernizacji Ozorków ma mieć wreszcie krzyżówkę miejską z prawdziwego zdarzenia.
– Na razie przejazd przez skrzyżowanie przysparza sporo problemów – mówi Izabela Dobrynin, rzecznik burmistrza. – Jego nierównomierna budowa powoduje, że kierowcy, szczególnie spoza miasta, mają problemy z orientacją. Kompleksowa przebudowa ma rozwiązać problem. Na nowym skrzyżowaniu drogi będą się wreszcie wzajemnie przecinać, a nie tak jak teraz łączyć z ulicą Wyszyńskiego w różnych miejscach. Stanie na nim nowa sygnalizacja świetlna sterowana czujnikami wtopionymi w asfalt. By dokonać jednak tych wszystkich cudów, trzeba będzie nieco przebudować też plac Jana Pawła II.
– W ubiegłym roku uporządkowaliśmy biegnące pod nim instalacje, teraz
przyszła kolej na przebudowę góry – tłumaczy pani rzecznik. – Prócz
modernizacji, która umożliwi budowę nowego skrzyżowania, zostanie też
poprawiona estetyka jego wyglądu. Popękane płyty zastąpi nowa
nawierzchnia, pojawią się ławki. Wokół placu powstaną nowe miejsca
parkingowe.
Jak długo trzeba będzie czekać na modernizację? Pierwsza łopata miała
być wbita wplac budowy w tym roku. Na drodze do sukcesu stanęły jednak
wydatki związane z przebudową ulicy Lipowej. Miasto nie było w stanie
unieść na swych barkach ciężaru dwóch dużych inwestycji. – Chcemy by
prace rozpoczęły się przyszłym roku – dodaje Dobrynin.
O kosztach przebudowy na razie nie można powiedzieć zbyt dużo. Ciągłe
podwyżki cen materiałów budowlanych powodują, że po prostu ciężko je
określić.
fakt, że ten projekt jest już od dłuższego czasu ale jak mu się lepiej przyjrzeć to raczej chyba jednak wycofano się z koncepcji zrobienia oddzielnego pasa dla lewoskrętu w Starzyńskiego ... no ale obym się mylił
No rzeczywiście to będzie cud,jeżeli kiedyś zobaczę tą przebudowę ( o efekcie finalnym nawet nie wspomnę)!!! Pani rzecznik się nie popisała. Jeżeli władze miasta określają to mianem cudu, to życzę powodzenia. hock:' /> Po co się zabierać za coś, jeżeli nie wiadomo ile pieniędzy pochłonie taka inwestycja ?? illy:' /> ... A koszty nie są tak trudne do skalkulowania, naprawdę. Proponuję zatrudnić kogoś kto się zna na robocie.
Chyba w tej kadencji władz miasta nie będzie mi dane zobaczyć końca tej inwestycji.