Reklama

Potrącona kobieta z dwojgiem dzieci

4
Google Earth

22 października 2013 r. o godz. 14. 30 w Ozorkowie na skrzyżowaniu ul. Zgierskiej z ul. Maszkowską kierujący samochodem marki Citroen Xantia nie zachował szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewru skrętu w lewo z ul. Maszkowskiej w ul. Zgierską i potrącił przechodzących przez jezdnię ul. Zgierskiej kobietę, która niosła na rękach trzyletniego syna i trzymała za rękę ośmioletnią córkę.

Kobieta z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala w Zgierzu, dzieci natomiast przewieziono do szpitala w Łodzi. Kierowca citroena był trzeźwy.

nadkom. Liliana Garczyńska, KPP w Zgierzu

4 KOMENTARZE

  1. Sprawa jest bardzo przykra i szczególnie bolesna zwłaszcza dla poszkodowanych 🙁 . Serdecznie im współczuję. Rodzi się jednak pytanie a jest tam jakieś dozwolone przejście przez jezdnię ? bo jakoś nie kojarzę. Niestety ostrożni muszą być wszyscy, piesi również. Matka która prowadzi dwójkę dzieci też powinna przechodzić w bezpiecznym miejscu.

  2. Niestety pośpiech, lekceważenie przepisów i brak wyobraźni jest przyczyną takich sytuacji, a może też droga nie jest najlepiej oznakowana. Choć ze zdjęcia wynika że są jakieś barierki. Czyli problem w złych nawykach. Czasem jest tak że te 8 letnie dzieci potrafią pouczać rodziców że coś źle robią. Bo już takie dzieci uczą się w szkole o zasadach bezpieczeństwa, ekologi itp. Szkoda tylko że rodzice ich nie słuchają, a i te dzieci jak urosną to zapominają o czym się uczyły. 🙂

  3. To trzeba mieć wyobraźnie aby wypisywać takie głupoty, nie będąc na miejscu zdarzenia. Zacznijmy od tego, że nie ma tam żadnego przejścia dla pieszych(czyli kobieta wraz z dziećmi przechodziła w niedozwolonym miejscu). Piszecie tutaj o zachowaniu szczególnej ostrożności. Proszę tylko zauważyć, że kierowca nie jechał z prędkością większą niż 20 kmh. Przed skrętem ruszał z pozycji zerowej (0 kmh). Manewr wykonał po uprzednim rozeznaniu. Niestety tak kończy się przechodzenie z dzieckiem na rękach na wysokości głowy, przez co ma się ograniczoną widoczność. W dodatku, że tak to ujmę, wyskakując zza drzewa. Postawcie się w roli kierowcy. Owszem dobrze, że nic się nie stało, jednak gdyby ktoś nie wykonywał manewru skrętu tylko jechał prosto, najpewniej skończyłoby się to wypadkiem ze skutkiem śmiertelnym. Dziękuję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Exit mobile version