Przy ul. Łęczyckiej dobiega końca remont pałacu Schloesserów z 1885 r., który stał się najcenniejszą rezydencją w mieście. Jej właścicielem jest teraz niemiecka firma, a poprzednio zakłady Morfeo. Podobnie jak w czasach PRL, pałac ma spełniać funkcje biurowe i reprezentacyjne.
Na froncie budynku pojawił się znów posąg Fortuny. Posąg przeleżał wiele lat w piwnicy, aż doczekał lepszych czasów. Na frontowej elewacji można znów podziwiać bardzo rzadkie dekoracje ceramiczne, m.in. kolorowe girlandy kwiatowe z owocami. Do półokrągłej niszy w ścianie powrócił ozdobny gazon. Podobnie, jak ponad wiek temu, ciemnozielone okna kontrastują z elewacją, utrzymaną w ciepłej kolorystyce piaskowożółtej.
W pięciu salonach i gabinetach na parterze konserwatorzy zabytków zamontowali sztukaterie, odtworzyli złocenia i malowidła sufitowe z motywami roślinnymi, geometrycznymi i gwiaździstymi. Sufit hallu jest arcydziełem malowideł iluzyjnych – farba naśladuje dekorację marmurową.
Konserwatorzy zabytków najbardziej są dumni z odnalezienia i uratowania malowideł na drzwiach, ukrytych pod wieloma warstwami farb olejnych. Prawdopodobnie przedstawiają one córki Schloessera, ozorkowskiego fabrykanta.
Remont zabytku zakończy się za miesiąc.
DZIENNIK ŁÓDZKI, 2007-01-04, TEKST : (KUP)
Ulice wasze, kamienice i posągi nasze, -a mogłyby być nasze.
Ach ta władza
ciekawi mnie czy bedzie mozliwosc zwiedzenia tego odnowionego palacu, przyznam sie ze jeszcze nigdy tam nie bylem
Mogliby jeszcze to ogrodzenie odnowić.