Reklama
Strona główna Pozostałe aktualności

Nasze utrzymanie to mistrzostwo świata

9

Siatkarze z Ozorkowa, to jedyny amatorski zespół na zapleczu ekstraklasy. – Nasze utrzymanie to mistrzostwo świata – mówi kapitan zespołu, Tomasz Wojciechowski. Bzura, to jedyna drużyna na tym szczeblu rozgrywek, której siatkarze normalnie pracują. Zdecydowały o tym mecze barażowe z Olimpią Sulęcin, które Bzura wygrała 2:1. – Pokazaliśmy charakter – mówi Tomasz Wojciechowski, kapitan zespołu. – Może zaprocentowało to, że mamy w ekipie niemal samych wychowanków. A zaangażowanie w tych spotkaniach miało olbrzymie znaczenie.

Bzura, to jedyna drużyna na tym szczeblu rozgrywek, której siatkarze normalnie pracują. Budżet klubu – ok. 200 tys. zł – jest zdecydowanie najniższy w kraju. Drużyna, z którą ozorkowianie wygrali w barażach, ma trzy razy więcej pieniędzy.

To dlatego w Bzurze grają głównie wychowankowie. Tylko libero są z Łodzi. Najpierw grał na tej pozycji Mariusz Janiak, były gracz Wifamy, po kontuzji zastąpił go Przemysław Antosiak z AZS. W Wifamie zaczynał karierę najlepszy gracz Bzury – Marcin Sadecki, ale od ośmiu lat jest w Ozorkowie. – Dlatego wszyscy uważają mnie za swojego – śmieje się.

Rozgrywki rozpoczęły się dla beniaminka ligi znakomicie. Po jedenastu kolejkach Bzura była na szóstym miejscu, na własnym parkiecie przegrała tylko jedno spotkanie. – Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy i zadziałała adrenalina pierwszych meczów po awansie – mówi Wojciechowski.

Wtedy wszyscy grali na swoim najwyższym poziomie – dodaje Krzysztof Jurek, trener Bzury.

W tym okresie Bzura w drugiej rundzie Pucharu Polski podejmowała mistrzów Polski – BOT Skrę Bełchatów. Przy nadkomplecie publiczności przegrali 0:3, będąc przez dwa sety równorzędnym partnerem dla gwiazd Skry.

W rundzie rewanżowej było już dużo gorzej. – Naszemu libero przydarzyła się kontuzja, co obniżyło poziom na przyjęciu – podsumowuje trener Jurek. – Sprowadziliśmy Przemka Antosiaka, który nigdy nie grał na tym poziomie. Pozostali zawodnicy też zaczęli grać w kratkę. A żeby wygrywać, każdy musiał wspiąć się na wyżyny.

Nic nie ujmując chłopakom, to mieliśmy siedmiu, ośmiu zawodników do grania – dodaje Wojciechowski. – Reszta była w składzie, żeby się uczyć. A w meczach z Chemikiem, AZS Nysą czy Avią Świdnik nie ma na to czasu. Ale ci młodzi nabrali ogłady i w przyszłym sezonie na pewno będą mocni. Mogę z czystym sumieniem kończyć karierę – zapowiada kapitan Bzury.

Mimo gorszej passy amatorzy z Ozorkowa urwali punkt m.in. Chemikowi Bydgoszcz i ograli do zera Jadar Radom. Obie drużyny walczą teraz w finale ligi o awans do ekstraklasy, a roczny budżet Bzury, to dla nich miesięczne wydatki.

Żeby w następnym sezonie móc walczyć o środek tabeli nie tylko musimy się wzmocnić, ale i utrzymać tych zdolnych chłopaków, którzy u nas grają – mówi Jurek. – Jeżeli nie zaoferujemy im odpowiednich gaży wybiorą inne kluby. A żeby móc pertraktować potrzebujemy sponsorów. W końcu stajemy się wizytówką miasta i myślę, że tutejsze firmy chętniej zaangażują się w pomoc Bzurze.

Źródło: siatka.org

9 KOMENTARZE

  1. a co tzn normalnie pracuja? cokolwiek to znaczy zdolni są.powodzenia. I jeszcze apel do wiernych kibicow. To, ze Bzur juz nie walczy o swoje byc albo nie byc wcale nie oznacza, ze nie liczy na doping. wezmy sie w garsc i pokazmy na co stac prawdziwych kibicow, tak jak na 2 ostatnich meczach, za które bardzo dziekuje.:-)

  2. Kibicka, to że normalnie pracują, oznacza, iż pieniądze które dostają za grę w Bzurze to ŻADNE pieniądze. Chłopaki w dzień pracują, a wieczorami chodzą na treningi! Szacunek im się za to należy. Dla przykładu zawodnicy z Jadaru Radom zarabiają po 6 tys. zł na miesiąc!!! Mogą za to spokojnie utrzymać rodzinę. Niestety u nas tak nie ma 🙁 Zatem utrzymanie się w I lidze to naprawdę, jak to Tomek ujął, mistrzostwo świata.

  3. Zgadam się w 100% z Ozo_Adminem, chłopaki raczej to robią z zamiłowania do pieknego sportu jakim jest siatkowka. A nawet wyplaty dostaja niektorzy w ratach. Ogolem zarabiaja mniej niz inni zawodnicy w 1 lidze (ooooo i to o dużo mniej) !!! Mysle ze teraz pan Gizinski troszke zainteresuje sie budzetem MKS Bzura!!! Bo jezeli stwierdzic ile pieniedzy poszlo na MKS (1 liga) a na TUR (klasa B) to az sie plakac chce !!! MKS …. tys a TUR …. tys – i gdzie tu sprawiedliwość !!!!Wtajemniczeni wiedza ile kasy poszlo i jak zostala podzielona i o ile spadla :/ Bilety na Tur za darmo bo stać ich gdyz nie maja zadnych wyjazdow dalszych, jezdza sobie po sliwnikach, lesmierzach, rabieniach itp…. czekam na wasze opinie na ten temat…….

  4. ludzi grających w piłkę jest dwa razy więcej niż siatkarzy…plac do gry jest kilka razy większy to i budżet jest większy :-)…porównaj sobie zarobki mistrzów Polski piłkarzy Wisły Kraków z zarobkami mistrzów Polski siatkarzami Skry B. …pieniądze idące na pilkę są zawsze większe niz na inne dyscypliny…popieprzone to, ale tak juz jest…i nie ma co wkładać kija w mrowisko…też jest zdania, że siatkarze na poziomie I ligi nie powinni pracować tylko trenować i grać, ale to tylko moje pobożne zyczenia…chwała im za to, że utrzymali I ligę dla Ozorkowa. A tak między mami ,w tajemnicy mówiąc, to gdyby S.W nie roztrwonił pięciu kolejnych budżetów na sekcję piłki , to …

  5. ktoregos pueknego dnia przeczytałam w jakiejs gazecie ze ozorkow ma dostac sporo pieniazkow na remont hali na wiosne…wiosna przyszła o pieniązki.. a moze przyszły tylko efektow nie widac .te okna,…A chłopakow z Bzury podziwiam.

  6. nie zgodze sie z autorem tekstu, w ogole skad to jest?? napewno nie z siatki.org…
    budzet Olimpii Sulecin moi drodzy to 250 tys., tez zespol oparty na mlodziezy i dwoch doswiadczonych Romku i Jurku… wiec po co robic wielkie halo dwa biedne beniaminki graly, a nie dawid z goliat… pozdro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Exit mobile version