poniedziałek, 25 maja, 2026
Strona głównaSportSiatkówkaOrzeł Międzyrzecz - MKS Bzura Ozorków 3:1

Orzeł Międzyrzecz – MKS Bzura Ozorków 3:1

Reklama

Niestety pierwszy mecz rundy rewanżowej ozorkowianie przegrali.
MOW Orzeł Międzyrzecz – MKS Bzura Ozorków 3:1
W setach: (25:22), (25:21), (23:25), (26:24)
Pozostałe wyniki oraz tabela To spotkanie rozpoczęło w Międzyrzeczu rundę rewanżową I ligi mężczyzn. Skazywana na spadek, drużyna z Międzyrzecza, przystąpiła do meczu z Bzurą Ozorków w niepełnym składzie, ale na boisku nie było widać braków kadrowych.

Orzeł zrewanżował się za porażkę w Ozorkowie i dopisuje do ligowej tabeli trzy punkty.

Wspomniane osłabienia to brak w zespole Daniela Nahorskiego, nominalnego atakującego oraz Dariusza Krajewskiego, dotychczasowego libero zespołu lubuskiego. Ci dwaj zawodnicy, mimo, iż byli podstawowymi siatkarzami Orła, nie znaleźli uznania w oczach włodarzy klubu z Międzyrzecza i już w tym sezonie w barwach tej drużyny nie zagrają. Faktem stało się też przejście Jarosława Wojczuka do Piły, ale ten zawodnik już od dawna z drużyną z Międzyrzecza nie pracował.

Mecz rozpoczął się od niewielkiego prowadzenia gości 4:7, ale chwile potem na tablicy widniał remis 8:8. Wtedy to na zagrywce w zespole z Ozorkowa pojawił się Kacprzak, który swoją dość mocna zagrywką znacznie utrudnił przyjęcie zawodnikom Orła. W tym ustawieniu goście zdobyli, aż 8 punktów pod rząd. Przy takiej ilości błędów i stanie 8:16, wydawało się, że siatkarze Orła są skazani na porażkę w pierwszym secie. Trener Raczyński, zdecydował się jednak na zmianę rozgrywającego i atakującego, co znacznie ożywiło poczynania Orłów w tej partii. Po skosie z rozgrywającym pojawił się Michał Baranowski, do tej pory środkowy bloku w drużynie Orła. Debiut tego zawodnika na nowej dla niego pozycji okazał się być bardzo dobry. Kilka cennych punktów dodał od siebie międzyrzecki straniero, Vasileuski i po kilku udanych akcjach gospodarze znów wyrównali stan punktowy w tym secie. Tym razem było po 20. Gospodarze niesieni dopingiem spokojnie już od tego momentu grali swoje i odniesli zwycięstwo 25:22.

Wyraźnie zmotywowani Lubuszanie w drugim secie ani razu nie pozwolili swoim gościom objąć prowadzenia. Prowadzili kolejno 8:4, 15:11, 21:17. Bzura popełniała dużo błędów, ale i gra miejscowych była bardzo dobra. W końcówce seta dwa punkty z rzędu po dobrym bloku zainkasował dla swojego zespołu Mariusz Wójcik i na tablicy widniał wynik 22:18. W tym secie najlepiej w szeregach gospodarzy spisywali się Vasileuski, Baranowski i Jakubczak. Nieco zawodzili rutyniarze Bzury, Tomasz Wojciechowski i Marcin Sadecki. Set spokojnie dograny do końca przez Orła i wygrana 25:21

Trzecia odsłona od początku przebiegała pod dyktando gości. Tym razem nie zawiedli ci najbardziej doświadczeni. Większość piłek kierowana była do kapitana Bzury, który w tym secie mylił się nader rzadko. Duża jednak udział w sukcesie gości w tym secie, mieli siatkarze Orła, którzy nieco rozluźnieni prowadzeniem 2:0 w setach popełnili dużo własnych błędów. Ciekawie zrobiło się dopiero w końcówce kiedy to Bzura miała już piłkę setową przy stanie 20:24, aby po kilku akcjach wygrywać zaledwie 23:24. Jednak ostania akcja zadecydowała o zwycięstwie 23:25

Czwarta i jak się okazało później ostania partia tego meczu, rozpoczęła się od prowadzenia gości 0:3, ale przypomniał o sobie Vasileuski, który zdobył kilka ważnych punktów i stan seta się wyrównał. Na boisko tym razem w roli środkowego powrócił też Zharykau, co znacznie poprawiło grę blokiem w ekipie gospodarzy. Przy stanie 14:12 gospodarze przeprowadzili akcję, która na pewno mocno podniosła ich morale i pozwoliła uwierzyć w końcowy sukces. Przy własnej zagrywce, podbity atak gości, jednak na tyle niedokładnie, że piłka leci daleko poza boisko. Ambitna pogoń Białorusina Vasileuskiego, kończy się przebiciem piłki na stronę przeciwnika z około osiemnastego metra od siatki. Szybkie rozegranie piłki w ekipie Bzury i po ataku ze skrzydła… piłka ląduje pod nogami siatkarza gości. Kolejna akcja to błąd przyjęcia skrzydłowego z Ozorkowa, po silnej zagrywce Dolińskiego i Orzeł prowadzi 16:12. Mogłoby się wydawać, że to już dość bezpieczna przewaga, jednak goście jeszcze zdołali zbliżyć się na dwa punkty, a w końcówce po błędzie w przyjęciu Orła, nawet wyrównali stan na 24:24. Następna akcja zakończona przez najskuteczniejszego w drużynie Orła obcokrajowca – Vasileuskiego, a seta Międzyrzeczanie kończą skutecznym blokiem na skrzydle w wykonaniu Strzelczyka.

Składy zespołów:
MOW Orzeł: Wójcik (kapitan), Jakubczak, Zwierko, Zharykau, Strzelczyk, Vasileuski, Barański (libero) oraz Doliński, Baranowski,

Trener: Paweł Raczyński

MKS Bzura: Kacprzak, Sęk, Kałużny, Wojciechowski (kapitan), Sadecki, Wójcik, Pietrzak (libero) oraz Grabarczyk, Dulanowski, Prawda

Trener: Krzysztof Jurek

siatka.org

Reklama
Podobne

6 KOMENTARZE

  1. po co mam wchodzić? Ja dobrze wiem jak gram:]…ale szefostwo mogło pomyśleć przed sezonem:]….jeszcze teraz Jancio ma kontuzje to już w ogóle jest kaszana…Adam by sie przydał na przyjęciu….I mam pytanie… trenuje z BZURĄ jakiś młody libero. Podobno dobrze sie spisuje. Wie ktoś coś na jego temat? Kiedy bedzie grał albo coś?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Reklama

Wydarzenia

Ostatnie