Dyrektor miejskiej krytej pływalni Wodnik w Ozorkowie rozpoczęła rozmowy z władzami miasta w sprawie inwestycji na terenie obiektu, którym kieruje. Realizacja zamierzeń zależy tylko od zasobności miejskiej kasy.
– Mam nadzieję, że niedługo uda się zrealizować niezbędne projekty – mówi Barbara Durkowska, szefowa Wodnika. – Chciałabym, aby przy głównym basenie powstały trybuny. Na pływalni odbywa się wiele zawodów i publiczność nie ma możliwości obserwowania zmagań. Dyrektor Durkowska nie ukrywa, że marzy o stworzeniu w pobliżu pływalni zadaszonego obiektu, w którym można by zimą jeździć na łyżwach, a latem grać w tenisa ziemnego.
– Teren, na którym ten budynek miałby stanąć, należy do pływalni – mówi
dyrektor. – Mam zamiar o tej inwestycji rozmawiać z burmistrzem.
Jeszcze nie wiadomo, jak długo trzeba będzie czekać na planowane
inwestycje. Póki co z Wodnika zniknie siłownia.
Do Komisariatu policji w Ozorkowie zgłosiła się 17-letnia dziewczyna, która poinformowała funkcjonariuszy o tym, iż została napadnięta w centrum miasta, a następnie wywieziona na obrzeża Ozorkowa i tam dotkliwie pobita.
– Sprawa wyglądała bardzo poważnie – mówi Tomasz Wodziński, kierownik referatu kryminalnego komisariatu ozorkowskiej policji. – Dziewczyna powiedziała nam, że została uprowadzona z centrum Ozorkowa tuż po tym, jak wyszła ze sklepu. Napastnikami mieli być trzej zamaskowani mężczyźni. 17-latka powiedziała, że została uśpiona jakimś narkotykiem. Obudziła się na polu, gdzie miała być bita. Później straciła przytomność. Ponownie ją odzyskała na ul. Zachodniej.
Czy ktoś w magistracie ułatwił lokalnemu przedsiębiorcy wykup jednej z kamienic w centrum miasta? Mieszkańcy sprzedanego niedawno budynku twierdzą, że biznesmen wykorzystując bliskie znajomości z lokalną władzą (jego córka jest narzeczoną burmistrza) przejął od miasta kamienicę na bardzo dogodnych warunkach. Przedsiębiorca zaprzecza.
Zofia Korycińska, która zadzwoniła do naszej redakcji, ma ogromny żal do miasta, że oddało jej dom w prywatne ręce.
– Mieszkam przy ul. Wyszyńskiego już ponad 30 lat. Odkąd pamiętam mówiło się o tym, że spadkobiercami tej kamienicy jest rodzina z Izraela. A tu okazuje się, że budynek kupił właściciel miejscowej cukierni. Tak nie powinno być. Lokatorzy powinni mieć prawo pierwokupu. Już dawno chciałam wykupić mieszkanie, ale zawsze słyszałam w magistracie, że miasto nie może nimi dysponować, bo o kamienicę może upomnieć się dawny właściciel budynku. Ale burmistrz nie widział problemów, by sprzedać kamienicę biznesmenowi, z którego córką jest zaręczony – słyszymy od Z. Korycińskiej.
Znane są już pierwsze ustalenia śledztwa w sprawie wypadku, do którego doszło w połowie kwietnia w ozorkowskiej fabryce oklein meblowych Interprint.
Ponad 1,5-tonowa szafa centrali wentylacyjnej przygniotła wówczas 31-letniego montera. Mężczyzna zginął na miejscu.
Drugi poszkodowany, 40-letni pracownik ekipy remontowej ze zmiażdżonymi nogami i urazem kręgosłupa trafił do szpitala. Dochodzenie wykazało, że za wypadek odpowiedzialni są sami robotnicy, montujący nowe urządzenia do wentylacji.
W dniach 19 – 20.04.2008 r. Ośrodku PINIA w Sokolnikach Lesie zostały rozegrane Mistrzostwa Okręgu Łódzkiego Juniorów i Młodzików w Brydżu Sportowym. W obu kategoriach wiekowych po dwa medale wywalczyli nasi młodzi brydżyści. W obu kategoriach zdobyli tytuły mistrzów.
W kategorii juniorów pierwsze miejsce, tytuł mistrza i złoty medal wywalczył Rafał Szczepaniak; drugie miejsce i srebrny medal zdobył Maciej Trzciński.; czwarte Marcin Bojarski i szóste Adam Walczak.
W kategorii młodzików pierwsze miejsce, tytuł mistrza i złoty medal zdobył Mateusz Sobczak, trzecie miejsce i brązowy medal zdobył Przemysław Sawicki, czwarte Anita Modrzejewska i szóste Piotr Sawicki.
W dniach 25-27.04.2008 r. w Polanicy Zdroju została rozegrana XIV Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w Brydżu Sportowym. W turnieju par Marcin Bojarski z łodzianinem.