Nowy zarząd zgierskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego zamierza dokończyć przerwaną budowę bloku przy ul. Średniej w Ozorkowie. Sytuacja na rynku mieszkaniowym skłoniła inwestora do podjęcia ryzyka, mimo braku kompletu chętnych do zamieszkania w budynku.
We wszystkich przypadkach budowaliśmy nasze bloki nie mając stu procent przyszłych lokatorów – mówi Jacek Walewski, nowy prezes TBS w Zgierzu.
– Myślę, że głód mieszkaniowy spowoduje, iż nie będziemy mieli problemów z zasiedleniem 44-mieszkaniowego bloku w Ozorkowie. Doświadczenie uczy, że lokatorzy pojawiają się tuż przed zakończeniem budowy, kiedy można obejrzeć konkretny, prawie gotowy już lokal.
Budowę bloku TBS w Ozorkowie przerwano dwa lata temu. Budynek pozostawiono wstanie surowym. Powodem takiej decyzji był brak chętnych do zamieszkania tutaj. Mimo akcji promocyjnej, preferencyjnego systemu rat i obniżenia wymaganej pierwszej wpłaty, na 44 mieszkania zgłosiło się wtedy zaledwie 10 chętnych. W tej sytuacji TBS zrezygnował z wykańczania budynku, a zainteresowanym lokatorom zaproponował mieszkania w innych miejscowościach. Później próbowano
bezskutecznie sprzedać niedokończony budynek. Nikt go nie chciał, nawet miasto, któremu TBS proponował przejęcie go i przeznaczenie na lokale komunalne.
Dopiero radykalny wzrost popytu na mieszkania zmienił tę sytuację. Jak twierdzi zarząd TBS, od kilku miesięcy znów są chętni na mieszania w Ozorkowie. Brak innych ofert i horrendalne ceny na rynku nieruchomości sprawiły, że ludzie ponownie zainteresowali się domem TBS, w którym można zamieszkać wpłacając zaledwie kilkanaście tysięcy złotych. Prace budowlane mają ruszyć wiosną.
EXPRESS ILUSTROWANY, 2007-01-08
TEKST : (JAZ)
miejmy nadzieje ze cos z tym zrobia nie potrzeba nam kolejnego szkieletu, wkurza mnie tylko fakt ze budynek ten zaslania widok na cale miasto ktory mozna bylo podziwiac siedzac na schodach, przy piwku
wlasnie! jeszcze takiego pięknego widoku z tych schodkow nie widzialam na ozo!nigddzie nie ma takiego! a wszystko zaslonili tym badziewiem ktory zostanie tam juz nieruszony … :/