Reklama

Blisko 200 motocykli z całej Polski i Niemiec zjechało w weekend do Ozorkowa. Były harleye, hondy, kawasaki, nie zabrakło też radzieckich iżów i naszych poczciwych junaków.
Uczestnicy zlotu biwakowali w lasku miejskim. Najpierw jednak – w sobotę – z hukiem silników i wyciem policyjnych syren przejechali kawalkadą ulicami na znajdujący się w centrum miasta plac Jana Pawła II. Tu czekały na nich tłumy ozorkowian, którzy całymi rodzinami przyszli podziwiać wspaniałe stalowe rumaki. W czasie godzinnego postoju można było obejrzeć motory, porozmawiać z ich właścicielami, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.

Prawdziwa rozpoczęła się wieczorem w miasteczku zlotowym w lasku miejskim. Motocykliści zmagali się ze sobą w siłowaniu na rękę, rzutach beczką i przeciąganiu liny. lało się strumieniami, a do późnej nocy rozbrzmiewały dźwięki ostrego rocka.

Źródło : Express Ilustrowany, (dj)
Data publikacji: 20.06.2005

Reklama