Nielicznie zgromadzeni kibice na hali w Ozorkowie
zobaczyli w piątkowy wieczór dwa tie-breaki. Były to pierwsze przy
ulicy Traugutta mecze zakończone w pięciu setach w tym sezonie.
Pierwszy udało nam się wygrać, drugi niestety nie. O trzecim miejscu w
naszej grupie na koniec sezonu w II lidze zdecydowały małe punkty.
Bzura zdobyła w 10 rozegranych dzisiaj setach 7 punktów więcej, co
przesądziło o pozycji na koniec sezonu.
Miniony weekend przyniósłkibicom z Ozorkowa, z jednej strony rozczarowanie, a z drugiej nadzieję. Rozczarowała Bzura Ozorków, która przegrała dwa mecze w Rząśni. Bzura uległa Czarnym w sobotę 3:1 i w niedzielę 3:0. Nadzieję na awans do IV Ligi przedłużył TUR Ozorków, który w środę ograł Malinę Piątek 3:0, a w sobotę znokautował Ner Poddębice 4:0.
Kolejny sportowy weekend, przyniesie kibicom wiele emocji. W Hali przy ulicy Traugutta, odbędą się rewanżowe spotkania Play-off. Natomiast na boisku przy ulicy Łęczyckiej TUR Ozorków podejmować będzie Polonię Andrzejów.
Najbliższy mecz, jaki rozegrają siatkarze Bzury, to mecz z Czarnymi
Rząśnia w pierwszej rundzie play-off. Rywale Bzury przegrali w rundzie
zasadniczej 5 meczów, od\ dwa mniej niż Bzura. Faworytem wydają się
zawodnicy Rząśni, jednak spodziewane są w tym meczu emocje.
Ostatni mecz obydwu drużyn skończył się zwycięstwem Rząśni 3:2, lecz wtedy nie grał najlepszy zawodnik Bzury Marcin Sadecki.
Jeśli teraz będzie wszystko w porządku, to spotkanie powinno być
jeszcze bardziej zacięte, a szala zwycięstwa powinna się przechylić na
stronę Bzury. Tak to powinno wyglądać w teorii, jednak nie potwierdzi
ona w 100% tego, co może się zdarzyć w najbliższą sobotę. Bzura nie
powinna mieć kompleksów przed starciem z Czarnymi, których na własnym
boisku pokonała 3:0, dając im zdobyć tylko 64 punkty.
Bzura pokonała łódzki UKS SMS 3:0. Było to drugie kolejne zwycięstwo
bez straty seta. Przy niespodziewanych porażkach najgroźniejszych
rywali Bzura ma wciąż szanse na pierwsze miejsce w tabeli grupy drugiej.
Mecz zaczął się od prowadzenia po dobrych zagrywkach miejscowych, co
dało wynik na początku meczu 3:0, 4:1. Jednak przyjezdni po początkowym
falstarcie odrobili kilka punktów, wynik prezentował się 5:3 dla Bzury.
W pewnym momencie nastąpiła seria, w której Bzura zdobyła kilka punktów
z rzędu. Dobrze prezentował się Piotr Janiak, który zaliczył w swojej krótkiej karierze epizod w UKS. Seta zakończył mocnym serwisem Adam Dębski debiutujący w pierwszym składzie Bzury.
Swoje źródło rzeka Bzura ma właśnie w Łodzi. Tam, więc Miejski Klub
Sportowy z Ozorkowa powróci w sobotę dosłownie i w przenośni do swoich
korzeni. Choć będzie płynąć pod prąd, to musi ten mecz wygrać.
Mecz zostanie rozegramy w Hali MOSiR w Ozorkowie. Początek o godz. 18.
Jeśli Bzura wygra ten mecz za 3 punkty to zapewni sobie udział w fazie
play-off. Zadanie wydaje się być wykonalne gdyż naprzeciw stanie
najsłabsza drużyna ligi, która nie zdobyła jeszcze punktu. Pierwszy
mecz dla Bzury nie był łatwy. Chociaż pokonali oni młodzież z Łodzi to
musieli się sporo namęczyć.