Burmistrz Ozorkowa wyraził zgodę na organizację zlotu. Odbędzie się on
jak co roku na boisku w lasku miejskim. Problem w tym że boisko zostało
zmodernizowane przez KP Kotan Ozorków i podopiecznych Monaru.
Jeszcze rok temu boisko było w fatalnym stanie... a po zlocie motocykli
nie można było go nazwać boiskiem tylko polem. boisko.ozorkow.org - wejdz i podpisz się!
Całą sprawą zaopiekował się Monar z Ozorkowa i KP Kotan Ozorków
ktory przeznaczył sporą sumę pieniędzy na trawe, malowanie, bronowanie,
koszenie trawy, wyrównanie nawierzchni, kupno kosiarki, zasilanie
kosiarki benzyną dodatkowo codziennie strażacy wylewają 5000 litrów
wody na boisko aby nawilzyć nawierzchnię i podlac trawę są to bardzo
DUŻE pieniądze.
Po zlocie motocykli boisko znowu zamieni się w ruinę, i
cały wysiłek Monaru, Strażaków i KP Kotan Ozorków pójdzie na marne!
Teraz boisko jest ośrodkiem rekreacyjnym dla czynnie uprawiających
sport i chodzących na spacery. Jest cicho, miło i przyjemnie.
Nie
pozwólmy aby ten obiekt został zniszczony, nie trzeba chyba przypominać
co dzieje się w mieście podczas trwania zlotu na boisku i w mieście.
Rok temu tragicznie zginęła 15 latka, wracająca ze zlotu.
Apelujemy więc o podpisanie się pod internetową petycją o
"przeniesienie zlotu na inny obiekt".
Przeglądając temat tego artykułu,mam mieszane uczucia,czyżby ktoś celowo zezwalał na niszczenie ludzkiej pracy?Jeśli Monar wydał tyle pieniędzy to dlaczego nie można tego uszanować?Zlot motocykli Można zorganizować gdzie indziej-tam gdzie nie będzie tyle szkód w wyniku jazdy motocyklami.Taki zlot powinien być obwarowany pewnymi rygorami żeby był bezpieczny,nie powodował szkód na terenie gdzie się odbywa oraz powinno być wyznaczone gremium odpowidzialne za całą imprezę.Nie można bowiem dopuszczać do tego aby niszczyć ludzką pracę i społeczne fundusze.