To
już drugi tymczasowy areszt w sprawie burdy wszczętej w trakcie meczu
VI ligi pomiędzy Orłem II Parzęczew a Spartą Leśmierz 30 kwietnia 2011
r.
15 czerwca
2011 r. kryminalni ze Zgierza zatrzymali kolejnego pseudokibica, który
wykazał się rażącym lekceważeniem porządku prawnego, znieważył
funkcjonariuszy policji oraz co najważniejsze naruszył nietykalność
cielesną jednego z nich. Zatrzymany mężczyzna ma 27 lat i mieszka w
miejscowości Leśmierz. 16 czerwca Sąd Rejonowy w Zgierzu zastosował
wobec 27 – latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego
aresztowania na okres trzech miesięcy.
Przypomnijmy:
Do
zdarzenia doszło 30 kwietnia na boisku w Parzęczewie. Mecz nie był
zgłoszony policji a organizator z uwagi na uczestnictwo około 70 widzów
nie zapewnił służb porządkowych. W pewnym momencie na murawę wbiegł
kibic drużyny przyjezdnej, który nawoływał pozostałych do bójki, znaczna
część zaczęła skandować wulgarne i prowokujące do agresji hasła. W
związku z taką sytuacją, nad którą nikt z organizatorów nie był w stanie
zapanować około 15.50 wezwano patrol z pobliskiego posterunku.
Funkcjonariusze wylegitymowali znajdującego się pod wpływem alkoholu 27
latka, który zachowywał się agresywnie znieważając podczas tych
czynności policjantów. Uwaga nietrzeźwych kibiców skupiła się zamiast na
rozgrywkach sportowych na funkcjonariuszach. Po chwili zarówno 27-latek
z Leśmierza jak i grupa kibiców obu drużyn wtargnęła na płytę boiska
gdzie znaleźli się także interweniujący stróże prawa. Pomiędzy
sympatykami obu drużyn doszło do bójki. Wówczas przerwano mecz. Wezwano
również posiłki z Komisariatu Policji w Ozorkowie. Kiedy mundurowi
dotarli na miejsce zobaczyli starcie z udziałem około 20-30 osób. Przez
kilku najbardziej agresywnych atakowany był również policjant z patrolu,
który na miejscu pojawił się jako pierwszy. Żadne nawoływania do
zachowania zgodnego z prawem nie skutkowały w związku z czym w sytuacji
bezpośredniego zamachu na życie zaatakowanych funkcjonariuszy, którzy
znaleźli się w samym centrum wydarzeń policjant z Ozorkowa po
wyczerpaniu procedury oddał w górę dwa strzały ostrzegawcze. To
zdecydowanie poskutkowało i ostudziło chuligańskie zapędy nietrzeźwych
pseudokibiców. Kilku z nich zostało zatrzymanych na miejscu, wśród nich
sprawca napaści na policjanta, pozostali do policyjnego aresztu trafili w
ciągu następnych godzin.
Łącznie do tej pory zastosowano sześć dozorów policyjnych i dwa tymczasowe aresztowania. Funkcjonariusze zapowiadają dalsze zatrzymania. Sprawa jest nadal rozwojowa.
Najgorsze, że podobno całą burdę rozpoczął jakiś były czy w cywilu policjant z Parzęczewa, który wdał się w słowną zaczepkę z kibicami i potem zaatakował ich gazem, gdy pojawiła się policja szybko się upłynnił i nawet go nie zabrano jako jednego ze sprawców. A teraz robi się wszystko aby zwalić winę na kilku kibiców. Dziwne jest to, że siedzi chłopak, który był sędzią w tym meczu, a ci co rzeczywiście brali udział chodzą na wolności i się śmieją. Kiedy w Polsce będzie porządek ? Wystarczyło przylać parę pał komu trzeba, zabrać najbardziej agresywnych, dać wysokie mandaty zakazy stadionowe i rozgonić towarzystwo - biło się może kilka osób, a afera na całą Polskę.