Strona główna Newsletter
Date: 2010-05-15 13:25:10
Dopalacze zabite deskami
|
Dopalacze zabite deskami |
|
Redaktor: Michał Kowalski
|
|
sobota, 15 maj 2010, 13:24 |
|
Dał się oszukać i wynajął lokal użytkowy zgierzaninowi, który miał prowadzić w Ozorkowie sklep z kadzidełkami i kosmetykami. Okazało się, że sprzedaje w nim dopalacze. Właściciel budynku Grzegorz A. zrobił znacznie więcej niż radni, policja, rodzice i nauczyciele razem wzięci – zabił okna i drzwi sklepu deskami i płytami. Nie wpuścił sprzedawcy.
Właściciel dopalaczy odzyska towar, jak tylko komornik ściągnie od niego pieniądze za czynsz i prąd.
- W listopadzie ubiegłego roku wynająłem sklep Piotrowi J. ze Zgierza - mówi właściciel lokalu. - Po rozpoczęciu sprzedaży innego asortymentu niż uzgodniony nie mogłem wypowiedzieć umowy. Sprzedaż dopalaczy jest bowiem legalna. Dzierżawca złamał in ne warunki umowy: nie zamontował licznika prądu. Od lutego nie płacił czynszu. W połowie lutego wymówiłem mu lokal. Ale on dalej handlował.
|
| Czytaj |
|