Grupa więźniów z zakładu w podłęczyckim Garbalinie zaczęła wreszcie pracować w Ozorkowie. Ściągnięcie ich do miasta miało rozwiązać problemy kadrowe w służbach miejskich. Aresztanci mieli zająć się pracami porządkowymi oraz drobnymi naprawami, jednak póki co... pracują dla policji.
– Komenda Wojewódzka wynajęła ich do porządkowania terenu w lasku miejskim, gdzie ma powstać strzelnica – informuje Izabela Dobrynin, rzecznik burmistrza. – Gdy skończą pracę zostaną oddelegowani do nas. Mieszkańcy Ozorkowa przyjęli informację o owej, zaskakującej bądź, co bądź współpracy ze zdziwieniem. – Ciężko mi uwierzyć w taką komitywę – mówi Ilona Andrzejewska, studentka. – To zupełnie jakby kazać psu i kotu pilnować jednego podwórka. – Więźniowie pracujący na policyjnej strzelnicy to faktycznie egzotyczne połączenie, jednak uważam, że wyjdzie to na dobre obydwu stronom – mówi Michał Karbowiak. – Skorzystają z niego wszyscy, aresztanci będą mięli szansę na resocjalizację, a policjanci dzięki ich będą mieli gdzie trenować.
Strzelnica udostępniona zostanie również mieszkańcom Ozorkowa. – Będą
na niej prowadzone zajęcia pod okiem policyjnych instruktorów – mówi
pani rzecznik. – Tak więc obiekt powstanie z korzyścią dla wszystkich.
–Na razie trzeba załatwić jeszcze wszystkie urzędowe sprawy. Gdy
będziemy mieli to za sobą przystąpimy do sporządzenia wspólnego
wniosku.
Pieniądze na budowę nowej strzelnicy będą pochodzić najpewniej z unijnych funduszy.