Przebudowa głównego skrzyżowania, schowanie linii zasilających pod ziemię i montaż nowego oświetlenia, a później także nowa fontanna, zieleń i miejsca do wypoczynku - to plany samorządu na ten rok dotyczące remontu placu Jana Pawła II w Ozorkowie.
Znikną przewody napowietrzne – zastąpią je kable zakopane w ziemi. Zupełnie nowe będzie także oświetlenie placu. Pojawią się stylizowane, ozdobne latarnie. Prace te będą prowadzone przez Łódzki Zakład Energetyczny, a ich zakończenie planowane jest na wrzesień. To jednak nie wszystko. Głównym zadaniem na najbliższe dwa lata jest przebudowa jednego z najtrudniejszych do pokonania skrzyżowań w Ozorkowie – zbiegu ulic Listopadowej, Kościelnej, Starzyńskiego i Wyszyńskiego. Zgodnie z założeniami zostanie ono "wyprostowane", czyli wjazd w ulicę Kościelną będzie przedłużeniem wylotu ulicy Starzyńskiego. Skrzyżowanie zostanie też przesunięte o kilka metrów wstronę placu, co ułatwi większym samochodom i autobusom manewrowanie na nim.
Dziś często duże ciężarówki nie mieszczą się w zakręcie i klinują się w ciasnym wjeździe w ulicę Starzyńskiego. - To będzie wspólna inwestycja miasta i powiatu - mówi Iza Dobrynin, rzecznik ozorkowskiego magistratu. - Sam plac i ul. Kościelna należą do miasta, natomiast pozostałe ulice oraz chodniki przy nich są powiatowe. Będziemy wspólnie wnioskować do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o dofinansowanie. W ramach programu przebudowy dróg lokalnych chcemy otrzymać z puli rządowej zwrot połowy kosztów, natomiast proporcje udziału w inwestycji miasta i powiatu zostaną ustalone między burmistrzem i starostą.
Wymiana oświetlenia i przebudowa skrzyżowania oznaczać będą kolejne wykopki na placu Jana Pawła II i spore utrudnienia w ruchu w centrum miasta. Po ich zakończeniu zagospodarowany zostanie środek placu: planowana jest nowa fontanna, nawierzchnia ze szlachetnych materiałów, zieleńce, klomby i nowe ławki.
Z tego, co wiem - to burmistrz może rządzić przez dwie kadencje, a jeśli wynikiem zbliżających się wyborów ma być zwiększony wysiłek w poprawę wyglądu i życia w Ozorkowie, to dla mnie wybory mogą być co rok :-)
O projekcie wiemy (mieszkańcy) już od dawna - co najmniej kilkanaście miesięcy. Właśnie teraz bierzemy się do roboty; pewnie do tego zaraz dowiemy się, że Wyszyńskiego czy inne ulice będziemy brukować.
Żenujące!