Plan Rajdu przygotował
Gofer
Wyjazd o godz. 9 z Placu Jana Pawła II. Trasa ma ok 40-50 km. Będziemy jechać wolno, rekreacyjnie, aby się nie zmęczyć zbytnio :)
Ozorków (wyjeżdżamy przez Kozią Nogę);
Helenów (nową asfaltówką, pewnie gdzieś obok Ozo_Admina);
Sokolniki (siadamy nad wodą i zaczynamy się integrować, bo ja przyznaję, że sporo forumiowiczów znam tylko wirtualnie);
Adolfów (można lasem lub drogą asfaltową);
Kania Góra (przejeżdżamy wiaduktem nad kończącą budować się autostadą, a tu odnajdujemy nowe klimaty - widoki z wiaduktów są niesamowite - lornetka może się przydać);
Rosanów (podziwiamy piękno Rezerwatu Jałowców oraz źródła rzeki Ciosenki);
Lućmierz (tu jesteśmy tylko przejazdem, aczkolwiek w zajeździe "Pod Kogutem" też możemy się zatrzymać - wyjeżdżamy z lasu w miejscu niegdyś obleganym przez kobiety lekkich obyczajów, przecinamy drogę krajową i wjeżdżamy znów do lasu, tym razem lućmierskiego, aby już na początku zobaczyć pomnik wzniesony ku pamięci pomordowanych w latach okupacji hitlerowskiej i cmentarzyk);
Grotniki (żółtym piaskiem czerwonego szlaku lądujemy centralnie na kąpielisku na rzece Lindzie - tu możemy polenić się na plaży lub chociaż zregenerować organizmy; a po zasłużonym odpoczynku, jak nam się będzie chciało, Aleją Zakochanych bezoporowo zjeżdżamy wprost na łowisko dla moczykijów);
Krzemień;
Duraj;
Orła (miejsce, gdzie we wrześniu '39 Szwadron Kolarski II Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich - patron ozorkowskiej sekcji kolarskiej PTTK - stoczył bohaterski bój z niemieckimi czołgami);
Chociszew (strzeżonym przejazdem kolejowym i lasem nad staw - chyba prywatny, ale jakoś dziwnie z niego nie wyrzucają - można znów zawadzić o sklep; później jeszcze lasem, by znów przejechać nad autostradą i wykręcić pod most kolejowy na naszej przesławnej rzece; dalej w kierunku wschodnim równolegle do autostrady, ale tu niespodzianka - skok w bok na łąki, skąd znów ciekawie przedstawia się panorama Miasta Cudów - lornetki, lornetki - i przeprawa przez Bzurę lekkim drewnianym mostem, do którego dojeżdżamy krętą ścieżką);
Kowalewice (znów nie tradycyjnie, jak jeżdżą prawie wszyscy, lecz łąkami);
Ozorków (wjeżdżamy przez Piekło).