Ozorkowianie nie zaprzestają walki o drugą karetkę pogotowia ratunkowego dla swojego miasta. Choć odmówiono im dodatkowego samochodu w ubiegłym roku, ponownie zwrócili się do wojewody o rozpatrzenie wniosku.
Ozorków ma doskonałe warunki dla dwóch zespołów ratownictwa medycznego, bo z myślą o siedzibie dla nich budowano tu kilka lat temu nowoczesną remizę Państwowej Straży Pożarnej. Są tu garaże i pomieszczenia socjalne dla załóg dwóch, a nawet trzech karetek. Do dzisiaj stoją niewykorzystane. Tymczasem w mieście miało działać centrum ratunkowe do obsługi autostrady A2. Jeden telefon miał uruchamiać straż, ratownictwo drogowe i medyczne.
Skończyło się na planach.
Nie wszystko jednak jest stracone. Wojewoda łódzki ma w najbliższych
dniach rozpatrzyć wniosek ozorkowskiego samorządu o przydział drugiej
karetki dla miasta. Gdyby tak się stało, pojazdy i ich załogi
stacjonowałyby w budynku strażnicy PSP. Tutejsza stacja pogotowia
obsługuje miasto i gminę Ozorków oraz gminę Parzęczew.
NIe z myślą o Ozorkowianach budowana strażnicę tylko straż nie miała swojej siedziby a była w budynkach Ochotniczej Straży Pożarnej,proszę nie pisać bzdur Panie Michale