Przy ul. Łęczyckiej dobiega końca remont pałacu Schloesserów z 1885 r., który stał się najcenniejszą rezydencją w mieście. Jej właścicielem jest teraz niemiecka firma, a poprzednio zakłady Morfeo. Podobnie jak w czasach PRL, pałac ma spełniać funkcje biurowe i reprezentacyjne.
Na froncie budynku pojawił się znów posąg Fortuny. Posąg przeleżał wiele lat w piwnicy, aż doczekał lepszych czasów. Na frontowej elewacji można znów podziwiać bardzo rzadkie dekoracje ceramiczne, m.in. kolorowe girlandy kwiatowe z owocami. Do półokrągłej niszy w ścianie powrócił ozdobny gazon. Podobnie, jak ponad wiek temu, ciemnozielone okna kontrastują z elewacją, utrzymaną w ciepłej kolorystyce piaskowożółtej.
W pięciu salonach i gabinetach na parterze konserwatorzy zabytków
zamontowali sztukaterie, odtworzyli złocenia i malowidła sufitowe z
motywami roślinnymi, geometrycznymi i gwiaździstymi. Sufit hallu jest
arcydziełem malowideł iluzyjnych – farba naśladuje dekorację marmurową.
Konserwatorzy zabytków najbardziej są dumni z odnalezienia i uratowania
malowideł na drzwiach, ukrytych pod wieloma warstwami farb olejnych.
Prawdopodobnie przedstawiają one córki Schloessera, ozorkowskiego fabrykanta.