Zima dopiero się zaczęła, a ośrodek dla bezdomnych w Ozorkowie ma już komplet podopiecznych. Kierownik placówki twierdzi, że mógłby przyjąć więcej potrzebujących, gdyby nie ograniczenia finansowe.
- Dysponujemy 35 miejscami dla osób niemających dachu nad głową z Ozorkowa, Zgierza, Łęczycy i Strykowa - mówi Marek Dobrowolski, szef ośrodka. - Oczywiście, nawet w sytuacji, gdy placówka jest pełna, to przyjmujemy potrzebujących schronienia, z tą jednak różnicą, że tylko na nocleg.
Kierownik twierdzi, że zimą mógłby przyjąć dwukrotnie więcej osób.
- Po niewielkich remontach pomieścilibyśmy 60 osób - mówi M.
Dobrowolski. - Problem jednak w tym, że mamy za mało pieniędzy. Miasto
rocznie przeznacza na ośrodek 14 tys. zł. Tyle wydajemy na rachunki za
wodę i ścieki. Całe szczęście, że pomagają nam okoliczni przedsiębiorcy.