Lokatorzy domów przy placu Jana Pawła II w Ozorkowie z niepokojem obserwują, jak znikają im spod stóp fragmenty chodników. Kradzieże betonowych płyt są na porządku dziennym.
- Mam problemy z zasypianiem i już wielokrotnie widziałam jak kradzione są płyty. Znam nawet niektórych ze złodziei. Płyty lądują później na działkach. Robi się z nich ścieżki. Tak samo postępują również bogatsi, których teoretycznie stać na zakup płyt - mówi jedna z lokatorek. - Ten proceder nasila się i niedługo nie da się normalnie chodzić po chodniku. Zostanie tylko piach.
Grzegorz Tomczak, komendant policji w Ozorkowie, twierdzi, że do tej pory nikt nie informował go o takich kradzieżach. - Zwrócę uwagę na ten problem i poproszę dzielnicowego, aby porozmawiał z mieszkańcami. Może uda się ustalić, kto kradnie te płyty - mówi komendant.
A to dopiero.Ciekawe dlaczego te Panie się biernie przyglądają jak złodzieje kradną im chodnik?Dlaczego nikt nie powiadamia policji o tym fakcie?Jeśli tak to po co o tym pisać?Pytań jest wiele a może te Panie lubią chodzić po piasku,zamiast po chodniku?To wstyd drogie Panie żeby świadomie przyzwalać złodziejom na taki proceder.
z Polskiego filmu tekst... "niedługo trzeba będzie przy wszystkim zostawiać psa, żeby nie zajebali"
eh... tutaj nic sie nie poradzi, jedynym wytłumaczeniem jest słowo Ozorków