Do komisariatu zadzwoniła matka 30-letniego Marcina A. z informacją, że jej pijany syn wybiegł z domu z nożem i krzyczał, iż kogoś zabije. W tym samym czasie patrol policji na ul. Lotniczej dostrzegł, jak 30-latek atakuje dwóch mężczyzn. Jeden przed ciosami osłaniał się rowerem. Na szczęście nikt nie został ranny.
Policjanci obezwładnili furiata. Miał 1 prom. alkoholu. Był już karany.
Postawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa, zaś sąd aresztował go na trzy miesiące.
..nieprawda ,oko mu nie zbielalo od picia tylko jak byl w wiezieniu wczesniej to straszyl klawiszy ze jak go nie wypuszcza to sobie wsadzi szpile w oko ....i tak na serio zrobil