Dyrektora szkoły, która zapomniała zamówić testy na egzamin końcowy, została ukarana.
- Wina nie jest aż taka, by zachodziły przesłanki do rozwiązania z nią umowy o pracę. Wyciągnąłem konsekwencje dyscyplinarne, ale nie podam szczegółów. Zabrania mi tego ustawa o ochronie danych osobowych - powiedział wczoraj Grzegorz Leśniewicz, starosta zgierski, któremu podlega ozorkowska szkoła.
Szczegółów nie podaje również ukarana dyrektorka Dorota Ryk. - Po waszej publikacji zostałam gwiazdą medialną, dlatego nie chcę już czytać w gazetach informacji o sobie - wyjaśniła. Wcześniej bała się, że zostanie zwolniona, dlatego - jak mówi teraz - akceptuje tajemniczą karę i nie będzie się odwoływać.
Tydzień temu napisaliśmy, że Szkoła Podstawowa nr 1 w Ozorkowie zapomniała zamówić testy na egzamin, który 4 kwietnia pisali szóstoklasiści w całej Polsce. Ten egzamin to najważniejsze wydarzenie w podstawówce. Daje prawo do kontynuowania nauki w gimnazjum.
Testy trzeba było zamówić w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej do 20 października 2005 r. W listopadzie OKE alarmowała szkołę, że nic od niej nie dostała. Dyrektorka poprosiła wtedy sekretarkę, by wysłała zamówienie, które jednak... nie doszło. Ryk mogła się o tym dowiedzieć w lutym, na zebraniu w OKE, ale - zamiast pojechać tam osobiście - wysłała jedną z nauczycielek.
- Mówiła, że była. Teraz widzę, że kłamała - ubolewała Ryk w rozmowie z "Gazetą". O tym, że jej szkoła nie zamówiła testów, dowiedziała się dzień przed egzaminem późnym wieczorem (zaniepokoiło ją, że nie przywiózł ich kurier). W dniu egzaminu skoro świt osobiście pojechała do Łodzi po testy i - na szczęście - egzamin został przeprowadzony. - Brak mi słów - komentowała Wiesława Zewald, dyrektor OKE, która o podobnej historii jeszcze nie słyszała.
Zbyt drastyczne środki przedsięwzięto wobec tej osoby, -znam przypadki ,gdzie historia odnotowała sceny dantejskie i nikomu włos z głowy nie spadł ,a wręcz przeciwnie- za karę awansowano go na wyższe stanowisko.
W końcu suma sumarą -egzaminy sie odbyły.
A swoją drogą, ciekaw jestem jakiej maści będzie następca-czyżby obcy???????.
Z treści wynika, że czekała na kuriera z przesyłką.
Zakładam, że to prawda, a ciekawe co z nadawcą ,przeciez o nim za wiele nie napisano -oprócz tego, że miał wysłać!!!!!
Tam trzeba szukac winy, a nie. ...., -
Czyżby prowokacja????