W coraz gorszym stanie jest ozorkowski dworzec PKP.
Nie dość, że na głowy pasażerów od miesięcy sypie się tynk z kolumny obok wejścia, to ostatnio ktoś wyrwał drzwi wejściowe.
Poczekalni nie daje się zamknąć, co ułatwia wandalom dewastację wnętrza.
PKP wiele razy obiecywało naprawę budynku, ale jak dotąd nic nie zrobiono. Także i tym razem kierownik Zakładu Nieruchomości w Łodzi Krzysztof Pokora zapewniał nas, że w najbliższym czasie ozorkowska stacja doczeka się remontu.
Nie był jednak w stanie podać konkretnego terminu. Jeśli kolej dalej
tak będzie dbała o swój majątek, stacja w Ozorkowie szybciej się
zawali, niż doczeka ręki fachowca...
Te nieszczęsny dworzec, już tak slamsowato wygląda i zapomniany przez wszystkich stoi przez ponad 10-lat, a oni dopiero teraz odważyli się o tym napisać, -gratuluje refleksu.