Chyba tylko przedwyborczą gorączką można wytłumaczyć chodnikowy szał, jaki opanował Ozorków. W wielu miejscach miasta stare chodniki z płyt wymieniane są na kostkę brukową. I bardzo dobrze - cieszą się mieszkańcy.
- Nigdy jeszcze tak nie dbano w naszym mieście o przechodniów - śmieje się Janusz Olędzki, mieszkaniec ulicy Konstytucji 3 Maja.
- Od paru tygodni wszędzie widzę ekipy brukujące ulice. Szkoda, że tak się dzieje raz na cztery lata...
Dopiero co zakończyło się układanie kostki na ul. Starzyńskiego, a już fachowcy pojawili się na ul. Traugutta. Inna brygada w tym samym czasie poprawia chodnik na Nowym Mieście. - Tu nie będzie kostki, a jedynie wyrównujemy stare płyty, żeby nie było w chodniku dziur i nie stały na nim kałuże - tłumaczą pracownicy.
"Mówią dużo, mówią - wybory już się zbliżają"
Na każdej kostce powinno pisać kto ją zafundował, np lepper rozda dzieciakom podręczniki pierwszego dnia szkoły za darmo z logiek Samoorony