Orzeł Parzęczew zremisował w sparingu z LKS Rosanów

0
687
Orzeł Parzęczew zremisował w sparingu z LKS Rosanów

W kolejnym meczy kontrolnym, który odbył się w poniedziałek, zremisował w Rosanowie z czwartoligowym LKSem 4:4.

Trener Sławomir Ditrych miał do swojej dyspozycji tylko trzynastu zawodników, przez co po kontuzji, jakiej w drugiej połowie nabawił się Damian Ciesielski, w jego miejsce musiał pojawić się rezerwowy golkiper Orła, Krystian Krysztofiak.

Od samego początku do ataku ruszyła drużyna z Parzęczewa, co przyniosło skutek już w czwartej minucie. Świetną indywidualną akcję przeprowadził Austin Ejike, który jak tyczki minął defensorów LKSu i wpakował piłkę do pustej bramki. Niestety cztery minuty później rywale doprowadzili do wyrównania. Niepewne wyjście Króla wykorzystał zawodnik z Rosanowa, który przelobował piłkarza sezonu 2014/15 w drużynie Orła.

W 28 minucie gry Orzeł Parzęczew ponownie wyszedł na prowadzenie. Kamil Łuczak stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce, czym zrehabilitował się za sytuację sprzed kilkudziesięciu sekund, kiedy to w wyśmienitej sytuacji, będąc pięć metrów od bramki, fatalnie przestrzelił.

Jeszcze przed przerwą padł trzeci gol dla gości. Czajkowski uruchomił Dębskiego, który przepchnął dwóch rywali i technicznym strzałem nad wychodzącym golkiperem podwyższył prowadzenie swojej drużyny.

Drugą część spotkania lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy już w 48. minucie zdobyli kontaktową bramkę. Zawodnicy LKSu wykorzystali to że Orzeł przez chwilę grał w osłabieniu, po tym jak kontuzji nabawił się Ciesielski. Napastnik rywali minął bramkarza z Parzęczewa i chwilę później futbolówka zatrzepotała w siatce.

Podopieczni Sławomira Ditrycha odpowiedzieli dziesięć minut później. Ponownie w roli głównej Austin Ejike, który w sytuacji sam na sam bez najmniejszych problemów pokonał bramkarza czwartoligowca, zdobywając tym samym swoją drugą bramkę w spotkaniu.

Wydawało się, że Orzeł pokona wyżej notowanego rywala, jednak w 74. i 80. minucie LKS zdobył dwa gole, ustalając wynik meczu na 4:4.

Warto podkreślić, że bardzo dobre zawody rozegrali nowi Austin Ejike oraz Babatunde Alimi. Pod wrażeniem ich gry był także szkoleniowiec gospodarzy, Marcin Herski.

– Orzeł Parzęczew 4:4
Austin Ejike 4′, 58′, Łuczak Kamil 28′, Dębski Michał 37′

Orzeł: Król – Kalkowski, Gławęda, Ciesielski, Kusztelak, Babatunde, Łuczak, Czajkowski, Olczyk, Dębski, Austin
zagrali także: Eljasik, Krysztofiak