Policzone dni tramwaju linii 46?

79
91
Express Ilustrowany

Wiele wskazuje na to, że dni tramwaju nr 46 łączącego Zgierz i Ozorków z Łodzią są policzone. Zostało ich niewiele ponad 200, bo według samorządowców, linia przestanie funkcjonować z końcem roku.

Fiaskiem zakończyła się kolejna runda rozmów przedstawicieli Łodzi, Zgierza i Ozorkowa. Ta wiadomość bardzo martwi mieszkańców zgierskiej dzielnicy Proboszczewice, dla których tramwaj ten jest jedynym środkiem komunikacji publicznej, jakim mogą dotrzeć do centrum Zgierza i do Łodzi.

Usłyszeliśmy propozycje, których nie można nazwać inaczej jak szantaż i próba zastraszania – relacjonuje Grzegorz Leśniewicz, wiceprezydent Zgierza. – Łódź nie jest zainteresowana dalszym udziałem w spółce MKT obsługującej linię 46. Na łódzkim odcinku przejąć ma ją MPK, a poza granicami Łodzi zostanie zlikwidowana. 
W czerwcu ma się jeszcze odbyć ostatnia runda rozmów w sprawie linii. Patrząc jednak na wyniki dotychczasowych negocjacji, trudno spodziewać się przełomu.

Nieoficjalnie jeden z samorządowców powiedział nam, że Łódź chce się pozbyć spółki MKT z Helenówka, by urządzić tam zajezdnię MPK. Miasto ma teraz tylko dwie bazy dla tramwajów – na ul. Telefonicznej i w Chocianowicach. W tym roku zamknięto i sprzedano zajezdnię przy ul. Dąbrowskiego. W istniejących bazach jest ciasno, a ich rozmieszczenie utrudnia obsługę północnej części miasta. 


Dla nas likwidacja linii 46 to komunikacyjna klęska – mówi Jan Biesiak z Proboszczewic. Nie dociera tu żaden autobus, a prywatne busy jadące z Ozorkowa mają zakaz zatrzymywania się wzdłuż krajowej „jedynki”. 
– Jesteśmy w stanie obsłużyć Proboszczewice autobusami – deklaruje prezydent Zgierza Iwona Wieczorek.

(jaz) – Express Ilustrowany