TBS musi poczekać

0
41

Kryzys na rynku nieruchomości sprawił, że oddala się perspektywa dokończenia budowy bloku TBS w Ozorkowie. Obiekt od czterech lat stoi w stanie surowym i jak dotąd brakuje pomysłu, co z nim zrobić.

Zgierski TBS przymierzał się w zeszłym roku do wykończenia mieszkań za własne środki i sprzedania ich na wolnym rynku, ale teraz się z tego wycofuje. – To co dzieje się na rynku nieruchomości i kredytów hipotecznych nie skłania nas do podejmowania pochopnych decyzji – mówi Jacek Walewski, prezes TBS w Zgierzu. – Nie jest to dobry czas na podejmowanie inwestycji mieszkaniowych, bo klienci wstrzymali się z zakupem  mieszkań, a banki mocno zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów.

Czy to oznacza, że niedokończony blok przez kolejne lata będzie straszył ozorkowian? Niestety, wiele wskazuje na to, że tak. TBS  chce przeczekać kryzys. Nie widać także ozorkowian chętnych na mieszkania.

Blok został zabezpieczony przed niszczeniem i wrócimy do tego tematu za rok, może dwa – zapowiada prezes Walewski. – Prawdopodobnie zostanie on wykończony, a mieszkania przeznaczymy dla klientów, którzy zdecydują się na opcje TBS-u z możliwością wykupu lokali po 15 latach. Taki system stosujemy ostatnio w Łodzi i cieszy się on powodzeniem wśród lokatorów. Mieszkanie można otrzymać wkładając w nie nie tak wielkie pieniądze jak na wolnym rynku, a po spłaceniu kosztów budowy obejmuje się lokal na własność.

Bliżej Ciebie, 10.01.2009
Tekst: (JAZ)