Bioton otwiera w Rosji fabrykę i myśli o sprzedaży HTL-Strefy

0
127

50 mln USD kosztowała rosyjska fabryka. To dużo więcej niż pakiet akcji HTL-Strefy, który może zostać wystawiony na sprzedaż.

Producent insuliny może zdecydować się na sprzedaż blisko 5 proc. akcji HTL-Strefy. Jeżeli doszłoby do transakcji po obecnej cenie rynkowej, Bioton mógłby wykazać zysk. – Myślę, że należałoby się zastanowić nad sprzedażą papierów HTL-Strefy. To aktywa pasywne. Gotówka mogłaby popracować gdzie indziej. Oczywiście decyzja będzie należała do zarządu spółki – mówi Dariusz Górka, członek rady nadzorczej Biotonu, który wkrótce zostanie oddelegowany do zarządu firmy, gdzie ma zajmować się finansami. – Zobaczymy, jak będzie zachowywał się kurs akcji HTL-Strefy. O decyzji nie chcę na razie mówić – odpowiada Adam Wilczęga, prezes Biotonu.

 

Po sprzedaży byłby zysk

Bioton kupił 638 tys. papierów HTL-Strefy w ofercie w listopadzie 2006 r. Płacił za nie 36 zł (wydał blisko 23 mln zł). Później producent nakłuwaczy podzielił akcje w stosunku 1 do 5. Teraz firma biotechnologiczna ma ponad 3,15 mln walorów spółki z Ozorkowa.

Na koniec I kwartału Bioton uaktualnił wartość pakietu HTL-Strefy, wyceniając jedną akcję na około 4,7 zł. Z tytułu tej inwestycji wykazał ponad 4 mln zł straty, co wpłynęło na obniżenie zysku netto (w I kwartale wyniósł ponad 5 mln zł). Wczoraj papiery HTL?Strefy kosztowały 6,4 zł. Ich sprzedaż po tej cenie pozwoliłaby Bitonowi wykazać ok. 5,3 mln zł zysku, a w kasie firmy pojawiłoby się 20 mln zł gotówki.

Nie znamy zamiarów Biotonu – mówi Wojciech Wyszogrodzki, dyrektor generalny HTL-Strefy i jeden z głównych udziałowców spółki (kontroluje 7,8 proc. udziałów). Wskazuje, że ani on, ani prezes Andrzej Czernecki (ma 40,2 proc. walorów) nie zdecydują się na odkupienie papierów HTL-Strefy od Biotonu. – Sprzedawaliśmy akcje w ofercie, aby poprawić ich płynność, dlatego teraz nie będziemy kupować. W wolnym obrocie jest ponad 20 proc. walorów. Inwestorzy wciąż skarżą się na małą płynność – tłumaczy Wyszogrodzki.

Wskazuje, że po publikacji dobrych wyników za I kwartał obserwuje duże zainteresowanie spółką wśród instytucji finansowych. Ostatnio o przekroczeniu progu 5 proc. głosów w HTL-Strefie poinformował OFE Polsat kontrolowany przez Zygmunta Solorza -Żaka. Niedawno jego inna spółka kupiła prawie 10 proc. walorów Biotonu m.in. od firmy Ryszarda Krauzego, która pozostaje największym akcjonariuszem producenta insuliny (ma 33,3 proc. głosów).

Wzrosną moce wytwórcze

Tymczasem już jutro Bioton otworzy fabrykę form gotowych insuliny ludzkiej w Rosji. Inwestycja pochłonęła blisko 50 mln USD. Rosyjski zakład będzie największy w grupie kapitałowej Biotonu. Obecnie w Polsce firma produkuje około 4 mln wkładów z insuliną oraz 5 mln kapsułek. Moc wytwórcza rosyjskiej fabryki to odpowiednio: 8 mln wkładów i 10 mln kapsułek.

Wartość rynku rosyjskiego to około 300 mln USD rocznie. Chcemy być tam znaczącym graczem – mówi Wilczęga. Bioton jest też w trakcie budowy fabryki w Chinach. – W tym kraju mamy już zarejestrowaną rekombinowaną insulinę ludzką. Chiński rynek jest wart ponad 700 mln dolarów rocznie. Zamierzamy w nim zdobyć 15 proc. udziałów – prognozuje szef Biotonu.

ROZMOWA "Parkietu"

Z Adamem Wilczęgą, prezesem Biotonu, rozmawia Michał Śliwiński

Nowe zakłady poprawią nasze przychody i zyski

Panie prezesie, spółka w końcu otwiera w Rosji zakład form gotowych. Wkrótce otworzy nowy zakład w Polsce oraz w Chinach. Co to zmienia w grupie Biotonu?

Planujemy, aby wytwórnia w Rosji docelowo stała się naszym centrum produkcyjnym w grupie kapitałowej. Dla porównania – ta fabryka będzie dwa razy większa od naszego zakładu w Polsce. Dodam, że ten ostatni wkrótce również będzie dużo większy, bo jeszcze w tym roku zakończymy jego modernizację za ponad 100 mln zł. W efekcie produkcja substancji insuliny zwiększy się z 300 kg do 1000 kg rocznie. Zakład form gotowych w Chinach będzie sprzedawał na razie swoje produkty tylko na tamtejszym rynku. Na pewno te trzy nowe inwestycje poprawią w znacznym stopniu nasze przychody i zyski.

Gdzie będą sprzedawane produkty z rosyjskiej fabryki?

Początkowo zakład w Rosji będzie dostarczał gotowe produkty insulinowe na terytorium Federacji Rosyjskiej. Chcemy być tam znaczącym graczem. Sprzedaż może być ułatwiona, niedługo bowiem w Rosji zacznie obowiązywać prawo, które będzie preferować lokalnych wytwórców insuliny. Docelowo formy gotowe z tej fabryki trafią również na rynki europejskie.

Skąd będzie pochodziła insulina do wkładów i fiolek?

Z naszego polskiego zakładu. Będzie to możliwe po oddaniu nowej fabryki w Macierzyszu.

Dziękuję za rozmowę.Michał Śliwiński

Ewelina Wójcik

Tekst z kolumny nr 4 Gazety Giełdy Parkiet