Statut nie daje szans na uwłaszczenie!

2
68

Większość lokatorów mieszkań na tzw. Osiedlu Spokojnej Starości w Ozorkowie chce wykupić od spółdzielni mieszkaniowej lokale na własność. Kłopot jednak w tym, że osiedle działa na takich prawach, które uniemożliwiają lokatorom wykup mieszkań.

Prezes Ozorkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej mówi otwarcie: – Nigdy nie poprę takich planów, bo sprzedaż tych lokali oznaczałaby koniec osiedla, które w Ozorkowie jest potrzebne.

W skład nietypowego osiedla wchodzi 13 bloków położonych rzy ulicach Spokojnej, Miłej i Pogodnej. Osiedle Spokojnej Starości powstało 20 lat temu. – Zostało utworzone dla ludzi starszych, schorowanych i niepełnosprawnych – mówi Jerzy Pałasz, prezes spółdzielni mieszkaniowej w Ozorkowie. – Zasady są takie, że o przydział lokali na tym osiedlu mogą starać się osoby, które przekroczyły 50. rok życia.

Lokale przyznawane były do tej pory na preferencyjnych zasadach. Lokatorzy płacili tylko połowę ich wartości. Dla przykładu mieszkanie 36-metrowe kosztowało niecałe 20 tysięcy złotych. Teraz, w związku z nowelizacją ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, te zasady się zmieniły – osoba zainteresowana mieszkaniem na Osiedlu Spokojnej Starości będzie miała przyznany lokal, za który będzie musiała zapłacić 100 procent wartości. Lokatorzy mieszkań, z którymi spotkał się nasz reporter, chcą wykupić lokale na takich zasadach, jakie obowiązują w całej spółdzielni.

Na osiedlu mieszka prawie 300 ozorkowian. Większość z nich wysłała już pisma do spółdzielni w sprawie wykupu mieszkań. Otrzymali odpowiedź, że wykup jest niemożliwy. Prezes Pałasz twierdzi, że statut osiedla ogranicza możliwość przeniesienia na członków własności lokali w domach o specjalnym przeznaczeniu.

– Tylko walne zebranie może zadecydować o zmianie statutu i tym samym możliwości wykupu lokali na Osiedlu Spokojnej Starości – mówi szef Ozorkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Niestety, przedstawiciele grupy członkowskiej ze „Spokojnego Osiedla” stanowią zdecydowaną mniejszość wśród wszystkich spółdzielców, więc mają niewielkie szanse na przegłosowanie swoich postulatów.

Będziemy walczyć o nasze prawa – zapewnia Zdzisław Winter, mieszkaniec Osiedla Spokojnej Starości. – Nas nie interesuje to, jak nasze osiedle się nazywa. Przecież nie mieszkamy w domach starców. Płacimy regularnie czynsz, tak jak pozostali spółdzielcy i tak jak pozostali, chcemy mieć prawo wykupu mieszkań – mówi Anna Sęk, jedna z lokatorek.

Express Ilustrowany 2007-08-31
TEKST: (STOP)

 

  • Emil_komentator

    A jak moherki chcą to niech sie zamienią mieszkaniami i wtedy sobie wykupią 🙂

  • szpiq

    Przecież to osiedle będzie działało cały czas i będzie przechodziło z rąk do rąk a jak wykupią to stanie w miejscu. A to jest przecież dla ludzi starszych…