Skandal w ozorkowskiej przychodni

12
1222
blizejciebie.png

Dziecko płakało z bólu, a nikt z personelu nawet nie zechciał spojrzeć na wnuczkę, bo nie jesteśmy do nich zapisani. Co za czasy, że papierek jest ważniejszy od ludzkiego zdrowia i cierpienia… Podczas zabawy na podwórku 7-letnia Patrycja, wnuczka pana Józefa, wsadziła sobie do ucha małą, plastikową piłeczkę.

Dziewczynka nie potrafiła sobie jej wyjąć, nie powiedziała też o zdarzeniu w domu. Na drugi dzień ucho się zaogniło i dziecko krzyczeć z bólu. Dziadek niewiele myśląc złapał małą za rękę i zaprowadził do prywatnej przychodni „Medyk”, która mieści się naprzeciwko bloku, w którym mieszkają.

Tu poprosił o pomoc. Dla lekarza czy sprawnej pielęgniarki wyciągnięcie kuleczki z ucha nie stanowiło problemu, niestety, nikt nie zechciał nawet spojrzeć na cierpiącą Patrycję.

Od progu zapytano mnie, czy należę do ich przychodni – opowiada nie kryjąc zdenerwowania pan Józef.

Kiedy okazało się że nie, potraktowano nas jak pętaków i intruzów. Nikt nawet nie zechciał wyjść zza kontuaru, by zajrzeć do bolącego ucha, a 'siedziały tam trzy panie', chyba pielęgniarki. Chciałem nawet zapłacić za usługę medyczną, ale powiedziano mi, że nie ma takiej możliwości i wskazano drzwi.
Szefostwo „Medyka” nie ma sobie nic do zarzucenia i uważa, że personel postąpił właściwie.

Pan Józef trząsł się z oburzenia. Bezradny udał się na pogotowie. Tu lekarz wyciągnął kulkę z ucha przy pomocy ssaka. Cały zabieg trwał może pół minuty. O nic nie pytał, nie kazał za nic płacić. Kiedy dziadek Patrycji opowiedział na pogotowiu o swojej przygodzie w „Medyku”, personel przyznał rację panu Józefowi i nie krył oburzenia na prywatną przychodnię…

Nie mogliśmy zająć się małą pacjentką, bo nie było wtedy laryngologa, nie posiadamy też odpowiedniego sprzętu do usuwania ciał obcych z ucha – tłumaczy dr Krzysztof Pilarski jeden ze współwłaścicieli NZOZ „Medyk” w Ozorkowie.

To bardzo skomplikowany organ i niefachowa ingerencja w ucho mogłaby przynieść więcej szkody niż pożytku. Uważam, że personel postąpił właściwie i nie mamy sobie nic do zarzucenia.

 

Biżej Ciebie 2007-07-28

TEKST I FOT. (JAZ)