Udusił gospodarza, a jego żonę uratował pies…

0
17
express.gif

Kazimierz D. wtargnął do sąsiedniego domu i udusił go­spodarza. Na podwórzu zaatakował również jego żonę. Ta poszczuła go psem. Ugryziony przez zwierzę w nogę uciekł w popłochu. Łódzki Sąd Okręgowy, uznając oskarżonego za winnego zabójstwa i pobicia skazał go na 15 lat pozba­wienia wolności.

Wyrok zaskarżył prokurator, który domagał się 25 lat więzienia. Sąd II instancji nakazał ponowne rozpoznanie sprawy uchylając werdykt. Proces rozpocznie się od po­czątku 4 września.

Dramat rozegrał się 24 lutego 2005 roku w Ozorkowie. Kazimierz D., nie mający stałego miejsca zamieszkania, zatrzymał się u sąsiada pokrzywdzonych małżonków. Tra­gicznego dnia wypił sporo alkoholu i wdarł się do domu tej rodziny. Czesława Z., który siedział w fotelu, udusił sza­likiem, a w obejściu napadł na jego żonę.

Express Ilustrowany, 2007-07-17
Tekst: ST