Grozili śmiercią przedsiębiorcy z Ozorkowa

0
51
gazeta_pl_lodz.png

Policjanci ze Zgierza (Łódzkie) rozbili gang, który żądając okupu groził śmiercią 43-letniemu przedsiębiorcy z Ozorkowa. Przestępcy spalili mu także cztery auta. Zatrzymano sześć osób, w tym dwa małżeństwa. Większości z nich grozi kara 10 lat więzienia.

Jak poinformowała w środę rzeczniczka łódzkiej policji nadkom. Magdalena Zielińska, 43-letni mieszkaniec Ozorkowa handlujący samochodami przywożonymi z zagranicy od czerwca otrzymywał sms-y oraz telefony z pogróżkami. Nieznani sprawcy grozili jemu i jego rodzinie śmiercią. Za "spokój" żądali 25 tys. zł. W tym samym czasie spalono jego cztery samochody o wartości ponad 30 tys. zł.

Przedsiębiorca powiadomił policję. Funkcjonariusze zatrzymali sześć osób w wieku 20-29 lat podejrzanych w tej sprawie, w tym dwa małżeństwa. Podczas przeszukania budynku w którym ukrywała się część podejrzanych znaleziono pistolet, dwie atrapy broni palnej, pistolet startowy, 7 łamaków i 10 sztuk ostrej amunicji oraz kradziony motocykl suzuki.

29-letni szef gangu był poszukiwany listem gończym, a od października ub. roku do marca tego roku przebywał w niemieckim areszcie.

Pięciu zatrzymanym przedstawiono zarzuty wymuszenia rozbójniczego i zniszczenia mienia. Grozi za to do 10 lat więzienia. Natomiast 20-letnia żona szefa gangu odpowie za ukrycie dokumentów i posługiwanie się dokumentami tożsamości innej osoby.

Prokuratura wystąpiła o aresztowanie trzech mężczyzn. Wobec kobiet zastosowano dozory policji.

Gazeta.pl Łódź