Cudów koniec

11
79
bzura_herb.png

W poprzednim sezonie Bzura cudem uratowała się przed spadkiem do II ligi. Zaledwie 2 małe pukty, zdobyte w ostatnim secie barażowego spotkania z Olimpią Sulęcin, zadecydowały o pozostaniu MKS-u na zapleczu Polskiej Ligi Siatkówki.

Należy szczerze przyznać, że ogromne poświęcenie i zaangażowanie zawodników w każdym spotkaniu to zbyt mało, aby się utrzymać po raz kolejny w I lidze.

Dziś Bzura przegrała swój jedenasty mecz z rzędu z BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:20, 25:21, 26:24).

Pozostałe wyniki oraz tabela I ligi mężczyzn

Bielscy siatkarze udowodnili swoją wyższość nad Bzurą Ozorków, ogrywając rywali 3:0. Gospodarze znając wagę potyczki z potencjalnym kandydatem do spadku z ligi, rozpoczęli nad wyraz nerwowo.

 

Tylko w premierowej odsłonie BBTS oddał sześć punktów, psując zagrywkę. W porę jednak, od stanu 11:8, bielszczanie złapali właściwy rytm gry. Coraz lepsza gra w obronie i skuteczność w kontrach pozwoliła im na wygraną do 20. Kluczowym momentem było dokonanie przez trenera Grzegorza Wagnera podwójnej zmiany. W miejsce Macieja Fijałka i Sierhija Nakoskina, pojawili się Artur Żyliński i Bartłomiej Podgórski. Wprowadzeni zawodnicy znacząco wpłynęli na postawę zespołu w końcówce seta.

 

Ten sam manewr powtórzył Wagner w następnej partii, przy stanie 11:13. Kilka popisowych bloków przyniosło efekt w postaci prowadzenia 2:0 w meczu. Najdziwniejszy przebieg miał set trzeci – ostatni. Szalejący w ataku Sierhij Nakoskin zdobywał punkt za punktem. Wspierali go Michała Gaca (w obronie) i Milan Mizerak (w bloku). Stąd wysokie prowadzenie bielszczan 17:11. Kiedy wszyscy, nie wyłączając siatkarzy BBTS-u, myśleli już o końcowym gwizdku arbitra, miejscowi zaczęli gubić wysoką przewagę. Przysłużył się temu na pewno Adam Pietrzak, który niemiłosiernie ostrzelał zagrywką bielskich siatkarzy. Z nerwów wyniknęły kolejne punkty dla ozorkowian, którzy mieli piłkę setową (24:23). Po ataku Bartłomieja Piekarczyka miejscowi wyrównali. Wówczas trenerskim instynktem raz jeszcze błysnął Wagner. Bielski szkoleniowiec desygnował na podwyższenie bloku Mariusza Gacę, a ten zrewanżował się dwoma czapami.

 

BBTS Siatkarz-Original Bielsko-Biała – Bzura Ozorków 3:0

(25:20, 25:21, 26:24)

 

BBTS: Fijałek, Mizerak, Mariusz Gaca, Nakoskin, Michał Gaca, Piekarczyk oraz Sufa (l), Podgórski, Żyliński, Hunek

siatka.org