Cudów koniec

11
48
bzura_herb.png

W poprzednim sezonie Bzura cudem uratowała się przed spadkiem do II ligi. Zaledwie 2 małe pukty, zdobyte w ostatnim secie barażowego spotkania z Olimpią Sulęcin, zadecydowały o pozostaniu MKS-u na zapleczu Polskiej Ligi Siatkówki.

Należy szczerze przyznać, że ogromne poświęcenie i zaangażowanie zawodników w każdym spotkaniu to zbyt mało, aby się utrzymać po raz kolejny w I lidze.

Dziś Bzura przegrała swój jedenasty mecz z rzędu z BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:20, 25:21, 26:24).

Pozostałe wyniki oraz tabela I ligi mężczyzn

Bielscy siatkarze udowodnili swoją wyższość nad Bzurą Ozorków, ogrywając rywali 3:0. Gospodarze znając wagę potyczki z potencjalnym kandydatem do spadku z ligi, rozpoczęli nad wyraz nerwowo.

 

Tylko w premierowej odsłonie BBTS oddał sześć punktów, psując zagrywkę. W porę jednak, od stanu 11:8, bielszczanie złapali właściwy rytm gry. Coraz lepsza gra w obronie i skuteczność w kontrach pozwoliła im na wygraną do 20. Kluczowym momentem było dokonanie przez trenera Grzegorza Wagnera podwójnej zmiany. W miejsce Macieja Fijałka i Sierhija Nakoskina, pojawili się Artur Żyliński i Bartłomiej Podgórski. Wprowadzeni zawodnicy znacząco wpłynęli na postawę zespołu w końcówce seta.

 

Ten sam manewr powtórzył Wagner w następnej partii, przy stanie 11:13. Kilka popisowych bloków przyniosło efekt w postaci prowadzenia 2:0 w meczu. Najdziwniejszy przebieg miał set trzeci – ostatni. Szalejący w ataku Sierhij Nakoskin zdobywał punkt za punktem. Wspierali go Michała Gaca (w obronie) i Milan Mizerak (w bloku). Stąd wysokie prowadzenie bielszczan 17:11. Kiedy wszyscy, nie wyłączając siatkarzy BBTS-u, myśleli już o końcowym gwizdku arbitra, miejscowi zaczęli gubić wysoką przewagę. Przysłużył się temu na pewno Adam Pietrzak, który niemiłosiernie ostrzelał zagrywką bielskich siatkarzy. Z nerwów wyniknęły kolejne punkty dla ozorkowian, którzy mieli piłkę setową (24:23). Po ataku Bartłomieja Piekarczyka miejscowi wyrównali. Wówczas trenerskim instynktem raz jeszcze błysnął Wagner. Bielski szkoleniowiec desygnował na podwyższenie bloku Mariusza Gacę, a ten zrewanżował się dwoma czapami.

 

BBTS Siatkarz-Original Bielsko-Biała – Bzura Ozorków 3:0

(25:20, 25:21, 26:24)

 

BBTS: Fijałek, Mizerak, Mariusz Gaca, Nakoskin, Michał Gaca, Piekarczyk oraz Sufa (l), Podgórski, Żyliński, Hunek

siatka.org 

 

  • milo

    II liga II liga … M K S

  • Dominik

    aż sie prosi o zmiane trenera:/ tylko gdzie kasa…

  • szpiq

    dlaczego chcesz zmieniac trenera? nie zapominajmy że również ten trener doprowadził bzure do 1 ligi i nawet ładnie grali… wydaje mi sie że w gre wchodzi coś innego… ale o tym sie nie mówi na forum publicznym… pewnym natomiast jest że Bzura spadnie do 2 ligi..

  • Emil

    Żeby Bzura grała w pierwszej lidze trzeba:

    – zmienić trenera (koniec układów)
    – zmienić burmistrza
    – załatwić dobrego sponsora
    – trochę postraszyć zarząd paru wywalić paru zostawić.

  • Dominik

    szpiq weź nie nie wypowiadaj bo sie znasz tyle na siatkowce i BZURZE co moja babcia….:/

  • szpiq

    jasne, burmistrza też zmienić… najlepiej prezydenta polski też zmienić bo Bzura pewnie przez niego przegrywa…

  • Quecz

    otóż to! zmienic prezydenta ;p

  • znajomy znajomego

    Trafione zmiany 2007-01-20 18:47:42

    Bielsko-Biała. Bielscy siatkarze udowodnili swoją wyższość nad Bzurą Ozorków, ogrywając rywali 3:0. Gospodarze znając wagę potyczki z potencjalnym kandydatem do spadku z ligi, rozpoczęli nad wyraz nerwowo. Tylko w premierowej odsłonie BBTS oddał sześć punktów, psując zagrywkę. W porę jednak, od stanu 11:8, bielszczanie złapali właściwy rytm gry. Coraz lepsza gra w obronie i skuteczność w kontrach pozwoliła na wygraną do 20-u. Kluczowym momentem było dokonanie przez trenera Grzegorza Wagnera podwójnej zmiany. W miejsce Macieja Fijałka i Sierhija Nakoskina, pojawili się Artur Żyliński i Bartłomiej Podgórski. Wprowadzeni zawodnicy znacząco wpłynęli na końcówkę seta.

    Ten sam manewr powtórzył G.Wagner w następnej partii, przy stanie 11:13. Kilka popisowych bloków przyniosło efekt w postaci prowadzenia 2:o w meczu. Najdziwniejszy przebieg miał set trzeci-ostatni. Szalejący w ataku Sierhij Nakoskin zdobywał punkt za punktem. Wspierali go Michała Gaca (w obronie) i Milan Mizerak (w bloku). Stąd wysokie prowadzenie bielszczan 17:11. Kiedy wszyscy, nie wyłączając siatkarzy BBTS-u, myśleli już o końcowym gwizdku arbitra, miejscowi zaczęli gubić wysoką przewagę. Przysłużył się temu na pewno Adam Pietrzak, który niemiłosiernie ostrzelał zagrywką bielskich siatkarzy. Z nerwów wyniknęły kolejne punkty dla ozorkowian, którzy mieli piłkę setową (24:23). Po ataku Bartłomieja Piekarczyka miejscowi wyrównali. Wówczas trenerskim instynktem raz jeszcze błysnął G.Wagner. Bielski szkoleniowiec desygnował na podwyższenie bloku Mariusza Gacę, a ten zrewanżował się dwoma czapami.

    BBTS Siatkarz – Bzura Ozorków 3:o (25:20, 25:21, 26:24)

    Sędziowie: Pierucki i Kolendowski (obaj Kraków)
    Widzów: 150

    BBTS Siatkarz: Fijałek, Mizerak, Mariusz Gaca, Nakoskin, Michał Gaca, Piekarczyk oraz Sufa (l), Podgórski, Żyliński, Hunek

    Trener: Grzegorz Wagner

  • znajomy znajomego
  • licealistka1704

    a mi sie nie chce nic mowic na temat naszej Bzury :D:D

  • licealistka1704

    a mi sie nie chce nic mowic na temat naszej Bzury :D:D