Ozorków klasycystyczny

4
28

To miasto leżące nad Bzurą prawie nikomu nie jawi się jako atrakcja turystyczna. Ale wycieczka śladem pierwszych włókienników może okazać się jednak ciekawym pomysłem na spędzenie weekendu z całą rodziną.
To właśnie w Ozorkowie w 1817 roku przybyła z Aachen w Niemczech rodzina Schloserów zapoczątkowała rozwój przemysłu sukienniczego, który rozszerzył się potem na Zgierz i Łódz tworząc największy w Polsce ośrodek przemysłu włókienniczego.
Do tego oddalonego od łodzi o około 25 km miasteczka dojedziemy przez Zgierz, Emilię, Słowik, Aleksandrię i Helenów. W tym niewielkiem mieście (23 tys. mieszkańców) jest kilka naprawdę interesujących obiektów zabytkowych i turystycznych.

Szczególną wartość reprezentuje zespół kościoła ewangelicko-augsburskiego z figurami apostołów, wybudowany w 1842 roku w stylu klasycystycznym. Obiekt ten znajduje się przy ulicy Zgierskiej. Śladem pierwszych włókienników dotrzemy do noszącego cechy klasycyzmu kompleksu fabrycznego Schlosserów przy ul. Łęczyckiej, wybudowanego w pierwszej połowie XIX wieku. Bardzo ciekawy dla zwiedzających może okazać się także pochodzący z drugiej połowy XIX wieku pałacyk Schlosserów znajdujący się także przy ulicy Łęczyckiej. Łódzkie ślady odnaleźć można na ul. Listopadowej gdzie Karol Scheibler – jeden z największych łódzkich przemysłowców – wybudował swoją letnią rezydencję. Scheibler rozpoczynał w Ozorkowie karierę jako dyrektor przędzalni bawełny swojego wuja Fryderyka Schlossera. Rezydencja położona jest przy samym parku, w którym odnajdziemy żyjące ponad 300-lat jesiony. Idąc śladem rodziny Schlosserów warto udać się na cmentarz ewangelicki. Uwagę przyciąga kapliczka w stylu grobowca egipskiego, gdzie pochowani zostali członkowie tej wpływowej rodziny. Pisząc o zabytkach nie można pominąć większości kamienic mieszczańskich przy rybku Starego Miasta oraz parterowych domów zbudowanych w XIX wieku przez sukienników.

Źródło: Express Ilustrowany 12 czerwca 2006r., Nr 136/2006