Nasze utrzymanie to mistrzostwo świata

9
21

Siatkarze z Ozorkowa, to jedyny amatorski zespół na zapleczu ekstraklasy. – Nasze utrzymanie to mistrzostwo świata – mówi kapitan zespołu, Tomasz Wojciechowski. Bzura, to jedyna drużyna na tym szczeblu rozgrywek, której siatkarze normalnie pracują. Zdecydowały o tym mecze barażowe z Olimpią Sulęcin, które Bzura wygrała 2:1. – Pokazaliśmy charakter – mówi Tomasz Wojciechowski, kapitan zespołu. – Może zaprocentowało to, że mamy w ekipie niemal samych wychowanków. A zaangażowanie w tych spotkaniach miało olbrzymie znaczenie.

Bzura, to jedyna drużyna na tym szczeblu rozgrywek, której siatkarze normalnie pracują. Budżet klubu – ok. 200 tys. zł – jest zdecydowanie najniższy w kraju. Drużyna, z którą ozorkowianie wygrali w barażach, ma trzy razy więcej pieniędzy.

To dlatego w Bzurze grają głównie wychowankowie. Tylko libero są z Łodzi. Najpierw grał na tej pozycji Mariusz Janiak, były gracz Wifamy, po kontuzji zastąpił go Przemysław Antosiak z AZS. W Wifamie zaczynał karierę najlepszy gracz Bzury – Marcin Sadecki, ale od ośmiu lat jest w Ozorkowie. – Dlatego wszyscy uważają mnie za swojego – śmieje się.

Rozgrywki rozpoczęły się dla beniaminka ligi znakomicie. Po jedenastu kolejkach Bzura była na szóstym miejscu, na własnym parkiecie przegrała tylko jedno spotkanie. – Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy i zadziałała adrenalina pierwszych meczów po awansie – mówi Wojciechowski.

Wtedy wszyscy grali na swoim najwyższym poziomie – dodaje Krzysztof Jurek, trener Bzury.

W tym okresie Bzura w drugiej rundzie Pucharu Polski podejmowała mistrzów Polski – BOT Skrę Bełchatów. Przy nadkomplecie publiczności przegrali 0:3, będąc przez dwa sety równorzędnym partnerem dla gwiazd Skry.

W rundzie rewanżowej było już dużo gorzej. – Naszemu libero przydarzyła się kontuzja, co obniżyło poziom na przyjęciu – podsumowuje trener Jurek. – Sprowadziliśmy Przemka Antosiaka, który nigdy nie grał na tym poziomie. Pozostali zawodnicy też zaczęli grać w kratkę. A żeby wygrywać, każdy musiał wspiąć się na wyżyny.

Nic nie ujmując chłopakom, to mieliśmy siedmiu, ośmiu zawodników do grania – dodaje Wojciechowski. – Reszta była w składzie, żeby się uczyć. A w meczach z Chemikiem, AZS Nysą czy Avią Świdnik nie ma na to czasu. Ale ci młodzi nabrali ogłady i w przyszłym sezonie na pewno będą mocni. Mogę z czystym sumieniem kończyć karierę – zapowiada kapitan Bzury.

Mimo gorszej passy amatorzy z Ozorkowa urwali punkt m.in. Chemikowi Bydgoszcz i ograli do zera Jadar Radom. Obie drużyny walczą teraz w finale ligi o awans do ekstraklasy, a roczny budżet Bzury, to dla nich miesięczne wydatki.

Żeby w następnym sezonie móc walczyć o środek tabeli nie tylko musimy się wzmocnić, ale i utrzymać tych zdolnych chłopaków, którzy u nas grają – mówi Jurek. – Jeżeli nie zaoferujemy im odpowiednich gaży wybiorą inne kluby. A żeby móc pertraktować potrzebujemy sponsorów. W końcu stajemy się wizytówką miasta i myślę, że tutejsze firmy chętniej zaangażują się w pomoc Bzurze.

Źródło: siatka.org

  • ~MagIC

    Hehehe 😀 Nie ma sie co dziwić wkoncu Ozorków to miasto cudów 😀 😀

  • ~kibicka

    a co tzn normalnie pracuja? cokolwiek to znaczy zdolni są.powodzenia. I jeszcze apel do wiernych kibicow. To, ze Bzur juz nie walczy o swoje byc albo nie byc wcale nie oznacza, ze nie liczy na doping. wezmy sie w garsc i pokazmy na co stac prawdziwych kibicow, tak jak na 2 ostatnich meczach, za które bardzo dziekuje.:-)

  • ~kibicka

    oj cudow zebyscie wiedzieli…..

  • Ozo_Admin

    Kibicka, to że normalnie pracują, oznacza, iż pieniądze które dostają za grę w Bzurze to ŻADNE pieniądze. Chłopaki w dzień pracują, a wieczorami chodzą na treningi! Szacunek im się za to należy. Dla przykładu zawodnicy z Jadaru Radom zarabiają po 6 tys. zł na miesiąc!!! Mogą za to spokojnie utrzymać rodzinę. Niestety u nas tak nie ma 🙁 Zatem utrzymanie się w I lidze to naprawdę, jak to Tomek ujął, mistrzostwo świata.

  • ~kibolek

    Zgadam się w 100% z Ozo_Adminem, chłopaki raczej to robią z zamiłowania do pieknego sportu jakim jest siatkowka. A nawet wyplaty dostaja niektorzy w ratach. Ogolem zarabiaja mniej niz inni zawodnicy w 1 lidze (ooooo i to o dużo mniej) !!! Mysle ze teraz pan Gizinski troszke zainteresuje sie budzetem MKS Bzura!!! Bo jezeli stwierdzic ile pieniedzy poszlo na MKS (1 liga) a na TUR (klasa B) to az sie plakac chce !!! MKS …. tys a TUR …. tys – i gdzie tu sprawiedliwość !!!!Wtajemniczeni wiedza ile kasy poszlo i jak zostala podzielona i o ile spadla :/ Bilety na Tur za darmo bo stać ich gdyz nie maja zadnych wyjazdow dalszych, jezdza sobie po sliwnikach, lesmierzach, rabieniach itp…. czekam na wasze opinie na ten temat…….

  • ~Gn4

    ludzi grających w piłkę jest dwa razy więcej niż siatkarzy…plac do gry jest kilka razy większy to i budżet jest większy :-)…porównaj sobie zarobki mistrzów Polski piłkarzy Wisły Kraków z zarobkami mistrzów Polski siatkarzami Skry B. …pieniądze idące na pilkę są zawsze większe niz na inne dyscypliny…popieprzone to, ale tak juz jest…i nie ma co wkładać kija w mrowisko…też jest zdania, że siatkarze na poziomie I ligi nie powinni pracować tylko trenować i grać, ale to tylko moje pobożne zyczenia…chwała im za to, że utrzymali I ligę dla Ozorkowa. A tak między mami ,w tajemnicy mówiąc, to gdyby S.W nie roztrwonił pięciu kolejnych budżetów na sekcję piłki , to …

  • ~kibicka

    ktoregos pueknego dnia przeczytałam w jakiejs gazecie ze ozorkow ma dostac sporo pieniazkow na remont hali na wiosne…wiosna przyszła o pieniązki.. a moze przyszły tylko efektow nie widac .te okna,…A chłopakow z Bzury podziwiam.

  • ~gorzow

    nie zgodze sie z autorem tekstu, w ogole skad to jest?? napewno nie z siatki.org…
    budzet Olimpii Sulecin moi drodzy to 250 tys., tez zespol oparty na mlodziezy i dwoch doswiadczonych Romku i Jurku… wiec po co robic wielkie halo dwa biedne beniaminki graly, a nie dawid z goliat… pozdro

  • Ozo_Admin

    Tekst pochodzi z siatka.org http://www.siatka.org/?kibic.aktualnosci.5.7555 tylko ma zmieniony tytuł.