Orzeł Międzyrzecz – MKS Bzura Ozorków 3:1

6
40

Niestety pierwszy mecz rundy rewanżowej ozorkowianie przegrali.
MOW Orzeł Międzyrzecz – MKS Bzura Ozorków 3:1
W setach: (25:22), (25:21), (23:25), (26:24)
Pozostałe wyniki oraz tabela To spotkanie rozpoczęło w Międzyrzeczu rundę rewanżową I ligi mężczyzn. Skazywana na spadek, drużyna z Międzyrzecza, przystąpiła do meczu z Bzurą Ozorków w niepełnym składzie, ale na boisku nie było widać braków kadrowych.

Orzeł zrewanżował się za porażkę w Ozorkowie i dopisuje do ligowej tabeli trzy punkty.

Wspomniane osłabienia to brak w zespole Daniela Nahorskiego, nominalnego atakującego oraz Dariusza Krajewskiego, dotychczasowego libero zespołu lubuskiego. Ci dwaj zawodnicy, mimo, iż byli podstawowymi siatkarzami Orła, nie znaleźli uznania w oczach włodarzy klubu z Międzyrzecza i już w tym sezonie w barwach tej drużyny nie zagrają. Faktem stało się też przejście Jarosława Wojczuka do Piły, ale ten zawodnik już od dawna z drużyną z Międzyrzecza nie pracował.

Mecz rozpoczął się od niewielkiego prowadzenia gości 4:7, ale chwile potem na tablicy widniał remis 8:8. Wtedy to na zagrywce w zespole z Ozorkowa pojawił się Kacprzak, który swoją dość mocna zagrywką znacznie utrudnił przyjęcie zawodnikom Orła. W tym ustawieniu goście zdobyli, aż 8 punktów pod rząd. Przy takiej ilości błędów i stanie 8:16, wydawało się, że siatkarze Orła są skazani na porażkę w pierwszym secie. Trener Raczyński, zdecydował się jednak na zmianę rozgrywającego i atakującego, co znacznie ożywiło poczynania Orłów w tej partii. Po skosie z rozgrywającym pojawił się Michał Baranowski, do tej pory środkowy bloku w drużynie Orła. Debiut tego zawodnika na nowej dla niego pozycji okazał się być bardzo dobry. Kilka cennych punktów dodał od siebie międzyrzecki straniero, Vasileuski i po kilku udanych akcjach gospodarze znów wyrównali stan punktowy w tym secie. Tym razem było po 20. Gospodarze niesieni dopingiem spokojnie już od tego momentu grali swoje i odniesli zwycięstwo 25:22.

Wyraźnie zmotywowani Lubuszanie w drugim secie ani razu nie pozwolili swoim gościom objąć prowadzenia. Prowadzili kolejno 8:4, 15:11, 21:17. Bzura popełniała dużo błędów, ale i gra miejscowych była bardzo dobra. W końcówce seta dwa punkty z rzędu po dobrym bloku zainkasował dla swojego zespołu Mariusz Wójcik i na tablicy widniał wynik 22:18. W tym secie najlepiej w szeregach gospodarzy spisywali się Vasileuski, Baranowski i Jakubczak. Nieco zawodzili rutyniarze Bzury, Tomasz Wojciechowski i Marcin Sadecki. Set spokojnie dograny do końca przez Orła i wygrana 25:21

Trzecia odsłona od początku przebiegała pod dyktando gości. Tym razem nie zawiedli ci najbardziej doświadczeni. Większość piłek kierowana była do kapitana Bzury, który w tym secie mylił się nader rzadko. Duża jednak udział w sukcesie gości w tym secie, mieli siatkarze Orła, którzy nieco rozluźnieni prowadzeniem 2:0 w setach popełnili dużo własnych błędów. Ciekawie zrobiło się dopiero w końcówce kiedy to Bzura miała już piłkę setową przy stanie 20:24, aby po kilku akcjach wygrywać zaledwie 23:24. Jednak ostania akcja zadecydowała o zwycięstwie 23:25

Czwarta i jak się okazało później ostania partia tego meczu, rozpoczęła się od prowadzenia gości 0:3, ale przypomniał o sobie Vasileuski, który zdobył kilka ważnych punktów i stan seta się wyrównał. Na boisko tym razem w roli środkowego powrócił też Zharykau, co znacznie poprawiło grę blokiem w ekipie gospodarzy. Przy stanie 14:12 gospodarze przeprowadzili akcję, która na pewno mocno podniosła ich morale i pozwoliła uwierzyć w końcowy sukces. Przy własnej zagrywce, podbity atak gości, jednak na tyle niedokładnie, że piłka leci daleko poza boisko. Ambitna pogoń Białorusina Vasileuskiego, kończy się przebiciem piłki na stronę przeciwnika z około osiemnastego metra od siatki. Szybkie rozegranie piłki w ekipie Bzury i po ataku ze skrzydła… piłka ląduje pod nogami siatkarza gości. Kolejna akcja to błąd przyjęcia skrzydłowego z Ozorkowa, po silnej zagrywce Dolińskiego i Orzeł prowadzi 16:12. Mogłoby się wydawać, że to już dość bezpieczna przewaga, jednak goście jeszcze zdołali zbliżyć się na dwa punkty, a w końcówce po błędzie w przyjęciu Orła, nawet wyrównali stan na 24:24. Następna akcja zakończona przez najskuteczniejszego w drużynie Orła obcokrajowca – Vasileuskiego, a seta Międzyrzeczanie kończą skutecznym blokiem na skrzydle w wykonaniu Strzelczyka.

Składy zespołów:
MOW Orzeł: Wójcik (kapitan), Jakubczak, Zwierko, Zharykau, Strzelczyk, Vasileuski, Barański (libero) oraz Doliński, Baranowski,

Trener: Paweł Raczyński

MKS Bzura: Kacprzak, Sęk, Kałużny, Wojciechowski (kapitan), Sadecki, Wójcik, Pietrzak (libero) oraz Grabarczyk, Dulanowski, Prawda

Trener: Krzysztof Jurek

siatka.org

  • ~mauzoleum

    no nieźle :///

  • ~Dominik

    szkoda….ale tak to jest jak sie porządnego libero nie ma..

  • ~szpiq

    ja juz przestałem w Boga wierzyc… looooooool

  • ~killer

    to wejdź sam i pokaż co potrafisz…

  • ~Irokez

    Kompromitacja !!!

  • ~Dominik

    po co mam wchodzić? Ja dobrze wiem jak gram:]…ale szefostwo mogło pomyśleć przed sezonem:]….jeszcze teraz Jancio ma kontuzje to już w ogóle jest kaszana…Adam by sie przydał na przyjęciu….I mam pytanie… trenuje z BZURĄ jakiś młody libero. Podobno dobrze sie spisuje. Wie ktoś coś na jego temat? Kiedy bedzie grał albo coś?