Tragedia pod Ozorkowem

9
29

Dwie osoby zginęły, a cztery zostały ranne w wypadku, do którego doszło wczoraj w nocy na krajowej „jedynce” między Ozorkowem a Łęczycą.
Około godz. 2 zderzyły się tam trzy ciężarówki i autokar z Wrocławia (na szczęście jechał prawie pusty). W wyniku zderzenia, śmierć na miejscu poniósł 26-letni kierowca ciężarowego mercedesa Sławomir N., a kierowca autokaru neoplan 47-letni Krzysztof N. zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Była ciemna noc, kiedy ze snu wyrwał mnie niesamowity huk – mówi mieszkający w pobliskim domu Jan Wardęcki. – Myślałem, że chałupa się wali. W pośpiechu zerwałem się z łóżka i wyszedłem na dwór. Byłem przerażony widząc karambol na trasie. Kabiny ciężarówek były zmiażdżone. Ze środka wydobywały się jęki i wołania o pomoc. Wszędzie było pełno potłuczonego szkła i krwi. Bałem się bliżej podejść, bo w każdej chwili mogły wybuchnąć zbiorniki z paliwem.

Jak ustaliła policja, karambol spowodował kierowca ciężarowego mercedesa przewożącego sprzęt i ubrania narciarskie. Prawdopodobnie usnął za kierownicą, bo ciężarówka zjechała na lewą stronę drogi i uderzyła w jadącą z przeciwka scanię z naczepą. Scania zatrzymała się w poprzek jezdni, blokując ją w obu kierunkach. Tymczasem mercedes jechał dalej. Po drodze zderzył się jeszcze z jadącym z przeciwka ciężarowym volvo z naczepą, a później wylądował w przydrożnym rowie. Volvo z kolei wypadło z trasy, zjechało na lewą stronę jezdni i zderzyło się czołowo z autokarem neoplan.

Wypadku nie przeżyli kierowcy mercedesa i neoplanu. Wśród czterech rannych są: drugi kierowca neoplanu i pasażer tego pojazdu (obaj mają ogólne potłuczenia) oraz kierowcy dwóch innych ciężarówek biorących udział w wypadku (jeden ma uraz oczu, drugi ranę miażdżoną głowy i złamanie mostka). Z powodu zablokowanej drogi, do godz. 5 rano ruch na krajowej „jedynce” w okolicach Ozorkowa odbywał się objazdami. Później samochody jeździły tylko jedną stroną jezdni. Utrudnienia potrwały do godz. 11. Tylko w tym roku na „krajówce” w tym rejonie w 59 wypadkach życie straciło 9 osób, a 86 zostało rannych.

Źródło : Express Ilustrowany, (dj)
Data publikacji: 19.10.2005

  • ~Wiking

    I znów było głośno o Ozorkowie w mediach. Szkoda, że z takiego powodu. Ale to nie zmienia faktu iż w Polsce za dużo ciężarówek jeżdzi po drogach. TIR-y NA TORY !!!!!!!!!!!!!!!

  • ~xXx

    Kolejna tragedia.A niezapominajmy też o rondzie na Rosanowie na którym już cztery tiry skończyły swoją podróż.

  • ~ekoadam

    Coś jest nie tak. Może nie wszyscy powinni być kierowcami.

  • ~szpiq

    a ja wiem gdzie leży błąd! w prędkości tych tirów! bo co widze tira to on zapitala równo,grubo ponad stowke! więc !więcej policji na drogach i ostrzejsze kary za wykroczenia prędkości!rozumiem jeśli sie osobówką z dużą prędkością uderzy w auto to są szanse przezycia tego drugiego auta,ale jak sie tirem uderzy to juz te szanse są nikłe!

  • ~Klaudiusz

    moj znajomy jest kierowca tira i bardzo wiele łamie przepisó wdrogowych… nie patrzy na pobocze i nawet gdy nie ma miejsca wyprzedza nawet na trzeciego…

  • ~_igor_

    Wy to sie znacie jak sie jezdzi tirami. Tirem nie poleci „grubo ponad stowke”(jak to napisal szpik) bo sa zalozone ograniczniki do 90 km/h, a jezeli juz leci to musial sam zdjac taki ogranicznik ale robil to na swoja odpowiedzialnosc bo i tak wszystko jest pokazane na tarczkach, wiec jak go zlapia to sie musi niezle tlumaczyc. a do tego co napisal Klaudiusz to juz inna sprawa, kazdy kierowca wie jakie ma umiejetnosci i na ile moze sobie pozwolic w lamaniu przepisow

  • ~Miesz.Ozo

    Złapią albo i nie złapią, ale w tym czasie wielu może być poszkodowanych.
    Kiedyś ciąłem 100/godz osobowym , no to pewnie ten co mnie wyprzedzał miał grubo ponad 100/godz, i też jechał tirem „ale on jechał na własną odpowiedzialność”.-pieprzenie głupot.

  • ~_igor_

    skoro jechal ponad 100 km/h to chyba jechal na wlasna odpowiedzialnosc, sam piepszych głupoty

  • ~Miesz.Ozo

    Nie zrozumiałeś tekstu, nie rozumiesz co jest między wierszami /pozdrawiam