Głodni i spragnieni nocą

10
35

Tylko do godz. 22 w dni powszednie i do 24 w soboty i niedziele można w gminie Ozorków coś wypić lub przekąsić w klubie, kawiarni albo restauracji.
Taką uchwałę podjęła rada gminy. Wynika z niej, że sklepy spożywcze i przemysłowe mogą być czynne codziennie tylko od godz. 6 do 22. Natomiast „zakłady gastronomiczne” od poniedziałku do piątku od 8 do 22, a w soboty i niedziele w godz. 8 – 24. To absurd – mówi jeden z właścicieli lokalu w Sokolnikach (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). – Po godzinie dziesiątej wieczorem nie mogę nic sprzedać – ani piwa, ani drinka – czy podać obiadu.

Przedsiębiorcy dodają, że przepis jest nieżyciowy. – Teraz, kiedy obok buduje się autostrada, jest szansa, żeby zarobić – mówi właściciel zajazdu. – Robotnicy kończą często pracę późnym wiczorem, a ja nic już im nie mogę zaproponować, bo przepisy na to nie pozwalają. Ogranicza się naszą swobodę działalności i bezpodstawnie karze.

Wójt gminy Władysław Sobolewski nie ma sobie nic do zarzucenia.

Starałem się przekonywać radnych, ale na niewiele się to zdało.

Według radnych, to mieszkańcy chcieli wprowadzenia ograniczeń. Argumentem miały być śmieci i bałagan, panujący w miejscowościach wypoczynkowych po weekendzie.

Żadne takie przepisy nie obowiązują w innych gminach regionu łódzkiego. – Jest u nas dużo letnisk, działek i gości, nie chcemy nikogo zniechęcać – mówi Andrzej Jankowski, burmistrz Strykowa.

Podobnych ograniczeń nie znaleźliśmy też w Brzezinach, Zgierzu i Pabianicach.

Przecież w tym kraju jest wolny rynek i to popyt powinien decydować o tym, czy lokal albo sklep będzie otwarty czy zamknięty – uważa Wojciech Janczyk, rzecznik Urzędu Miasta Pabianic.

Władysław Sobolewski mówi, że w tym roku przepisów już nie da się zmienić. – Procedura trwa bardzo długo – mówi. – Jednak będę się starał, by w przyszłym roku uchwała została zmodyfikowana.

Źródło : Dziennik Łódzki, (mbog)
Data publikacji: 21.07.2005