Kolejna porażka MKP

8
52

Tym razem piłkarze Bzury Ozorków, przegrali na własnym boisku z zespołem Włókniarza Trzy Korony Pabianice. Po bardzo zaciętym spotkaniu padł wynik 3:2 dla zawodników z Pabianic. Dla MKP gole strzelali Daniel Szpiegowski i Marcin Herski, ten pierwszy popisał sie przepięknym mocnym strzałem w okienko bramki. Skład piłkarzy Bzury i oceny w skali 1-10
Fortecki 6 – Chmielecki 4, Suliński 3, Kończarek 6, Ciszewski 5 – Kałuziński 6, Szpiegowski 8, Śludkowski 7, Ziemniak 6 – Herski 8, Banasiak 4.

Zmiany:
Szymczak 5 za Banasiaka

  • ~czytelnik

    Bzura Ozorków jest klubem sportowym działającym w naszym mieście od 1948 roku .
    Klub ten zrzeszał ozorkowskich sportowców w piłce nożnej i siatkowej . W 2002r nastąpił podział na stowarzyszenia tj. MKP Bzura i MKS Bzura Ozorków. Obydwa kluby działają oddzielnie i nie mają nic wspólnego z MOSiR w zakresie swojej działalności finansowej. Każdy z nich otrzymuje dotacje z UM Ozorkowa na swoją działalność ( w 2004r kluby otrzymały po 82tys.zł ). Ponadto kluby otrzymują fundusze za reklamy i od swoich sponsorów . MKP Bzura trenuje i rozgrywa mecze na boisku sportowym, którego właścicielem jest miasto Ozorków , a jedynie administratorem MOSiR, natomiast MKS Bzura korzysta z hali sportowej.
    Wymienione kluby sportowe nie ponoszą żadnych kosztów związanych z utrzymaniem użytkowanych przez siebie obiektów.
    Całkowite wydatki utrzymania stadionu tj. płyty boiska, budynku stadionu (szatnie , magazyny, pomieszczenia socjalne, łaźnia) oraz hali sportowej pokrywane są ze środków finansowych MOSiR- pochodzących z budżetu miasta ( między innymi z naszych podatków).
    Sławomir Wojtczak do 29.10.2005r był zatrudniony w MOSiR na etacie pracownika zaplecza sportowego boiska ( pracownik fizyczny). Natomiast dodatkowo po godzinach służbowych był zatrudniony na umowę o dzieło przez MKP Bzura w roli szkoleniowca drużyny seniorów.
    Kierownik MOSiR-u nie zwolnił Sławomira Wojtczaka, trenera piłkarzy Bzury, lecz Sławomira Wojtczaka – pracownika zaplecza sportowego MOSiR – u (Sławomir Wotjczak nie jest trenerem zatrudnionym w MOSiR lecz w MKP Bzura Ozorków).
    W Sądzie Pracy została zawarta ugoda pomiędzy zainteresowanymi stronami / patrz kserokopia Protokół z dnia 30.03.2005r. Sygn. akt IV P 580/04 – Sąd Rejonowy W Zgierzu IV Wydział Pracy /.
    Nieprawdą jest, że „Sąd nakazał przywrócić szkoleniowca do pracy, …i zmienić opinię w świadectwie pracy. Jak również , że kierownik MOSiR nie jestem sympatykiem Bzury.
    Kierownik MOSiR popiera każdą działalność sportową na terenie miasta Ozorkowa
    w tym również piłkę nożną , a obiekty sportowe, których jest administratorem powinny służyć całemu społeczeństwu, a nie wybranej jednostce.
    Naczelną zasadą i celem działania MOSiR jest organizacja imprez sportowych przy tym racjonalne użytkowanie przydzielonymi środkami finansowymi.
    Bez wątpienia w interesie publicznym leży wydatkowanie pieniędzy publicznych pochodzących z powszechnych podatków w sposób szczególny i uzasadniony. Jest to rola wszystkich dysponentów funduszy publicznych czyli też i kierownika MOSiR- który działa w tym kierunku .

  • ~xyz

    panie kierowniku pan naprawde ma cos z glowa???

    swoja droga to w tym sądzie podobno na łądnego barana pan wyszedł

    bueheheheh

  • ~wyborcy

    XYZ – to na pewno baran bo beczy bueheheheh (szkoleniowiec BZURY) – co skonczył ledwo co szkołę zsadniczą:-) O jego przekrętach pisały gazety: Gazeta Wyborcza – Idzie Bzura do sędziego itd. Jaki z niego szkoleniowiec to widać po efektach rozgrywanych meczy i pracy jaka włorzył w rozbudowę stadionu doprowadzajac do ruiny boisko i budynek. Organizator licznych balang z udziałem zarządu MKP w Leonie – rachunki jeszczenie zapłacił do tej pory:-):-):-) Zmatolił swoich kumpli z boiska,ze był zatrudniony jako trener w MOSiR a w zeczywistosci był tm tylko na etacie, wykonując pracy klubu Bzury zatrudniając okolicznych ludzi i z Monaru do wykonywania powierzonych porac przez przełozonego. zatrudnionym przez siebie „Łapaczom” płacił po 10 papierosów za okło 10 godzin pracy, natomiast jego kolega jerzy w. jexdził traktorkiem a w przetwach sprzedawał spirytus:-):-) a jak mu sie nie chciało jeździć traktorkiem to dawał szklanke wódki i „Łapacz” pracował za niego. Sielanka toczyła sie do chwili kiedy przybył nowy kierownik. Kierownik nie wszedł w układ wię chcieli go wywieść na taczce pobić, zdyskryminować knując przy tym rózne intrygi. Biernie sie temu pzrygladaja niektóre organy…

  • ~miłośnicy piłki

    SW podaj się do dymisji już czas na to . Wstyd , psujesz tylko dobre imię klubu i naszego Ozo. Uszanuj ludzi którzy ciżko pracowali i pracują na wizerunek Ozo.Nie pisz więcej kłamstw do Exspressu. Wszyscy wiemy że to ty niegodziwcze rozpętałeś tę burzę.Dosyć już wyrządziłeś krzywdy ludziom.Dlaczego na twoje glupie poczynania jeszcze nie reagują Prezesi- może tworzycie spółkę. Przez tyle lat udawało ci się ,lecz teraz chyba to już agonia .

  • ~młodzieżówka

    Dziękujemy za umożliwienie grania na boisku na łęczyckiej a nie pod laskiem-kierownikowi
    Może kiedyś będzemy grać w seniorch Ozo.
    W końcu ktoś zrobił porządek z tym układem który panuje w mkp .

  • ~twardziel

    podziwiami gralutuję, brawo panie kierowniku.Życzymy zdrowia i wytrwałości…..to naprawdę już nareście konięc tych układów

  • ~piłkarze

    Podobno,jak pisze w Expressie SW pracuje W MOSiR,ale to kłamstwo. Idzcie to zobaczycie na boisku gospodarza pana Marka a nie SW.Działacz mkp przychodzi na boisko jako wolny obserwator nie pracuje tam od października 2004r.Prezesi mkp dali mu podobno zarobić na podawaniu piłek bo z wystawionym świadectwem nikt go nie chce p[rzyjąć .Każdy w okolicy go zna nawet my z Parzęczewa.Nasz Prezes go pogonił aż leciał kurz.

  • ~wyborcy

    podobno wygoniono żonkę kombinatora do mleczarni aby doiła krowy-Pabianice.ale i tam wydajnośc jałówek spadła na jej widok. Podobno umie lata.. na miotle to ktoś może to zaobserwuje …