Złotówka zamiast „pały”

80
82

Uczniowie gimnazjum w Ozorkowie płacili złotówkę, żeby nie dostać „pały” za nieprzygotowanie do lekcji.
Dziecko dostaje złotówkę, żeby kupiło sobie bułkę, a nie „odpust” u nauczyciela – mówi oburzona mama jednej z uczennic – Co to w ogóle za zwyczaje – handlowanie ocenami?! To nieporozumienie – tłumaczy Krystyna Pawlak, zastępca dyrektora gimnazjum.

Nauczyciel faktycznie „sprzedawał” prawo do nieprzygotowania za drobne datki, ale było to robione w ramach akcji „I ty możesz zostać Mikołajem”, z której dochód był przeznaczony na paczki żywnościowe dla potrzebujących. – Dzieci wpłacały drobne kwoty i dostawały za to kartkę z kropką. Gdy okazało się, że ktoś nie przygotował się do lekcji, mógł oddać taką kartkę i unikał złej oceny. Taka forma prowadzenia zbiórki dotyczyła tylko jednej klasy i została zaakceptowana przez samorząd szkolny. W innych klasach dzieci robiły i sprzedawały kanapki lub ciastka.

Pani dyrektor twierdzi, że zamiana pieniędzy na kropki nie doprowadziła do powszechnego nieuctwa, bo liczba wykupionych kropek była reglamentowana do dwóch na ucznia.

Za kropki uzbierano 80 zł, ze sprzedaży kanapek i innych akcji w szkole – 1100 zł.

Źródło : Express Ilustrowany, (kz)
Data publikacji: 14.01.2005