Nabity w podwójny kredyt

1
24

Prawie trzy razy drożej od ceny sklepowej może kosztować 27-letniego mieszkańca Ozorkowa zakup telewizora na raty. Mężczyzna nabył sprzęt w 2000 roku za 4 tys. złotych. Ponieważ nie miał gotówki, skorzystał z kredytu bankowego.
Transakcja została zawarta za pośrednictwem sklepu rtv przy pl. Jana Pawła II w Ozorkowie. Przez dwa lata pożyczkobiorca sumiennie spłacał raty.

Bardzo był więc zdumiony, kiedy w tym tygodniu otrzymał wezwanie z banku do zapłaty zaległych 4 tys. złotych kredytu oraz 3 tys. zł odsetek. Jak wynikało z pisma, należność dotyczyła zakupu tego samego telewizora.

Sprawą zajęła się policja. Według jej ustaleń, klient w chwili zakupu złożył dwa wnioski kredytowe ze swoimi podpisami i wymaganymi poręczeniami. Zgodnie z sugestiami sprzedawców, wnioski były adresowane do różnych banków – na wypadek, gdyby któryś z nich odmówił udzielenia pożyczki. Przy zawieraniu transacji, w sklepie przekazano pożyczkobiorcy książeczkę z terminarzem spłaty rat. Nikt go nie poinformował, że kredyt otrzymał również z drugiego banku.

Na razie nie wiadomo, co stało się z pieniędzmi przyznanymi ozorkowianinowi przez ten drugi bank. Przed kilkoma miesiącami sklep przestał istnieć. Obecnie policja ustala miejsce pobytu jego właścicieli.

(dj)

  • Gn4

    Jaki sklep?Gdzie był ten sklep przed kilkoma miesiacami?Jak sie facet nie zna na kredytach to niech placi.Nacieli frajera i sie po 3-ech latach połapał.I to jeszcze w sklepie,ktorego nie bylo. I mysli ,ze policja mu to wyjasni.Moze kupil telewizor stereo?To niech placi podwójnie.